PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Wymarzony Domek

22:38


Mój Narzeczony - J., dokładnie wie w jaki sposób można mnie udobruchać, abym już na Niego nie fukała ze złości. Otóż zabrał mnie dzisiaj na działkę, na której chcemy się budować, a raczej zaadoptować podpiwniczoną stodołę. I choć wcześniej byłam kilkakrotnie na tej działce, zresztą wspominałam o niej w tym poście - to nigdy nie byłam w środku. Gdy tylko przekroczyłam próg, moja wyobraźnia zaczęła szaleć. Oczami wyobraźni widziałam kuchnię, jadalnię z salonem, biblioteczkę z gabinetem i mnóstwo różnych detali, włączając w to zwiewne firanki w salonie.

Choć wiem, że czeka Nas dużo pracy to Wymarzony Domek powstanie: prędzej lub później, w otoczeniu pięknego sadu, z widokiem na zachód słońca, salonem połączonym z tarasem i małą toaletką w sypialni, o której marzę odkąd pamiętam.


Rozmarzyłam się... A marzenia są po to, aby postarać się je spełnić...

Udanej niedzieli.

Przeczytaj także

10 komentarzy

  1. Też marzę o toaletce, a Wymarzony Dom zapowiada się pięknie :)


    Ah, ja brałam wcześniej też visanne. 3 miesiące i przytyłam 15 kg. Wyglądałam i czułam się okropnie bo ciuchy coraz większe, jak siedzę to wszystko mi wystawało, na uczelni czułam się okropnie. Ale bardzo szybko z tego zeszłam.
    Teraz po operacji muszę brać znów visanne, ale tym razem jest inaczej. Czuje się psychicznie gorzej. Także nie miesiączkuje bo po to jest visanne by zatrzymać okres. I jeszcze tyle opakowań tego przede mną... A ja humorami rzucam i wszystkim i płaczę i się śmieje i w ogóle zwiariuję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienność nastroju i humoru - nie jest mi obca. Ale trzeba dać jakoś radę :)

      Usuń
    2. Ale ja sama się bardziej denerwuje :P bo kłótnie i awantury wszczynam jak coś złego się w jajnikach. I teraz myślę czy to tabletki czy może znów mi się jakiś guz zrobił... Więc nerwy napędzają nerwy i sama ze sobą nie mogę wytrzymać. Dziś na razie jest dobrze, ale do wieczora kto wie :P Staram się ciągle mieć zajęcie bo inaczej to mi odbija. A dodatkowo pracą się denerwuje.

      Usuń
    3. Pamiętam swoje początki leczenia euthyroxem - myślałam, że po ścianach będę chodzić.

      Usuń
    4. Uhm... to jest okropne. Nie wiem czemu tak, wcześniej było ok, a teraz takie dziwne rzeczy... Mdłości z rana są najgorsze i coraz silniejsze... W dodatku na sutkach mam mleko... Zeświruje, naprawdę zeświruje :P

      Usuń
    5. To faktycznie hardcore'owo po tych Twoich tabletkach.

      Usuń
  2. Własny domek...u mnie to pozostanie tylko marzeniem:)Zawsze chciałam mieć domek,ogródek itp.

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tak to już jest że życie wszystko weryfikuje

      Usuń
  3. My też marzymy o własnym domku...
    Teraz musi Nam wystarczyć wynajmowane M3... ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy marzy - tylko po prostu co komu z tego wychodzi to już życie weryfikuje.

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki