PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

O Wymarzonym Domku

15:01

Zamykam oczy i w myślach przenoszę się na działkę, gdzie planujemy razem z Osobistym postawić - a raczej zaadoptować starą stodołę na Nasz Wymarzony Domek. Pamiętam, gdy w ubiegłym miesiącu, podczas mojego dłuższego pobytu u Osobistego po raz pierwszy przekroczyłam jej próg.

Teraz, gdy zamykam oczy, widzę przytulną kuchnię połączoną z jadalnią, jak i salonem... Gabinet z biblioteczką z ewentualnym miejscem do spania dla gości... Taras połączony z salonem dużymi drzwiami... Małą werandkę przed wejściem, gdzie będzie można napić się wieczorem zielonej herbaty lub ciepłego kakao. Jestem w stanie wyobrazić sobie Naszą sypialnię połączoną z garderobą... Dużą łazienkę na piętrze... Pokój dla Małego Towarzysza... W końcu marzenia są po to, aby je spełniać...

Lubię myśleć o tamtej działce, która za kilka miesięcy będzie Nasza...

Przeczytaj także

10 komentarzy

  1. Fajnie jest tak myśleć o przyszłości, planować ją wspólnie i marzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego to ja się nie spodziewałam Skarbie :)

      Usuń
  2. To życzę Wam spełniania tych marzeń, krok po kroku i wszystko się uda! Fajnie jest pomarzyć, ja marzę póki co o podróżach, trochę się namarzę, zanim zrealizuję, ale nie przestaję marzyć. Zapraszam do siebie, www.bykoralik.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło jest tak marzyć sobie ;) Życzę Wam przede wszystkim tego Małego Towarzysza :) najprzykrzejsze jest to,że kobieta, którą znam po raz drugi wyskrobała sobie dziecko i płacze,że ona dzieci mieć nie może ;/ to po co zabiła te kolejne ? Bo pierwsze ok, mogło być poronieniem, ale teraz wyjechała do Chorwacji i usunęła ciąże bo rzuciła chłopaka a wzięła nowego... Z mamą nie możemy po prostu tego pojąć...

    Dziękuje, staram się ćwiczyć tak by leżeć na glebie :P choć wiem,że więcej zależy od Drenafastu niż ode mnie. Ostatnio po visanne jak przytyłam to przy drenafaście zrzuciłam 5 kg w tydzień bo to sama woda i potem kolejne kg poszły w dół. Bardzo szybko się z tym uporałam, teraz utrudnione zadanie bo nadal biorę hormony, wtedy nie brałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za marzenia się nie płaci, więc z nich korzystam :)
      Wytrwałości w odchudzaniu!

      Usuń
  4. W dom jest tam gdzie miłość, a od marzeń podatku nie płacimy, więc marzymy. Przy pewnej intensywności i splocie wypadków, możliwe jest ich spełnienie - życzę Wam tego
    http://kadrowane.bloog.pl/
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od marzeń podatku nie płacimy:) Zapamiętam:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ja myślę, że to tylko kwestia czasu. Nawet się nie obejrzysz a będziesz miała dość koszenia trawy i mycia wszystkich okien ;-)

    Tymczasem życzę aby te marzenie raz dwa doszło do skutku ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ... też się tego obawiam ;-)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki