PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Suknia ślubna

12:45

Małymi krokami mija tydzień za tygodniem,  i tym samym do ślubu zostaje coraz mniej czasu. Lada moment będzie wrzesień, a potem już z górki. Niestety ze względu na obecną sytuację nie jest mi dane cieszyć się stanem narzeczeństwa.
Ale nie o tym miało być...
Poszperałam w internecie i znalazłam ciekawy salon ślubny, który zarówno sprzedaje, wypożycza, jak i szyje suknie ślubne. Po ponad piętnastominutowej rozmowie dostałam kilka propozycji:
- kupno uszytej już sukni (koszt ok. 1600),
- wypożyczenie uszytej sukni (koszt ok. 800-1000),
- uszycie sukni wg własnego projektu na pierwsze wypożyczenie (koszt ok.1200),
- uszycie sukni na sprzedaż (koszt ok. 1700-1800).
Jak narazie mam mętlik w głowie... ale chyba najbardziej byłabym chętna na uszycie sukni na pierwsze wypożyczenie... bo jednocześnie będzie taka,  jaką chcę a zarazem nie będę miała problemu ze sprzedażą.
A Wy, co o tym wszystkim myślicie?

Przeczytaj także

6 komentarzy

  1. Myślę,że możesz znaleźć krawcową, która Ci uszyje za połowę takiej ceny :P Na allegro oferują się z szyciem po 500 zł i wzwyż. Poza tym nie ogarniam jak wypożyczenie może tyle kosztować!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i można :)
      Ale trzeba najpierw dobra krawcowa znalezc. :)

      Usuń
  2. Ja polecam suknie ślubne Gala. Dwa lata temu kupowałam suknie tej firmy i byłam bardzo zadowolona. Fakt poprawek dokonywała Pani która współpracuje z tym Salonem. Mają swoją stronę internetową na której można obejrzeć dostępne suknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znalazłam swoją "idealną" na internetowej stronie, i postanowiłam ostatecznie uszyć :)

      Usuń
  3. Ja bym sukni nie wypożyczała, ale po ślubie chętnie bym się mojej sukni pozbyła. Do sentymentalnych nie należę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też;)
      I równieź mam z tym dylemat... prawdopodobnie padnie na krawcowa.
      Pozdrawiam!

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki