PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Organizacja czasu i plan działania

15:07

Ostatnie dni spowodowały, że moje myśli często krążyły wokół tematów związanych z organizacją i planowaniem swojego czasu. Niestety, grafik na najbliższe jest na tyle napięty, że nie wiem, jak to wszystko zorganizować, aby wyrobić się do pierwszego tygodnia listopada. Na uczelni spędziłam zaledwie kilka godzin, a już się okazuje, że trzeba zrobić jakiś projekt badawczy, do początku listopada oddać pierwszy rozdział pracy magisterskiej, napisać jakieś prace zaliczeniowe, a do tego wszystkiego jeszcze zlecenie, które już mi trochę ciąży, i tysiąc dwieście zwykłych, codziennych spraw. W takich sytuacjach najbardziej pomocny okazuje się kalendarz, dzięki któremu jestem w stanie zaplanować swój czas.

Niestety w ostatnich tygodniach okazało się, że mój obecny kalendarz jest za mały, abym mogła w Nim zamieszczać to, co istotne, więc na następny rok muszę znaleźć coś większego.



Drugim tematem, który chciałam dziś poruszyć, to blog. Otóż pojawiła się nowa zakładka - Czytelnia (klik), w której będę zamieszczała książki, które przeczytałam. Jednak Czytelnia, ma spełniać jeszcze jedno, ważne zadanie, otóż chciałabym, abyście w tej zakładce zostawiali w komentarzach tytuły książek, które chcielibyście mi polecić.

Tymczasem znikam, i życzę Wam udanego tygodnia!
P.s. A Wy macie jakieś sprawdzone metody na organizację czasu?

Przeczytaj także

16 komentarzy

  1. Moja organizacja czasu to kompletna klapa, nigdy nie potrafiłam trzymać się harmonogramu, a na studiach miałam koleżankę, która o wszystkim mi przypominała :)
    Jestem bardzo ciekawa nowej zakładki, zaraz coś polecę i z miłą chęcią sprawdzę Twoje propozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też nie potrafiłam się zorganizować, do momentu, gdy w jednym okresie robiłam prawo jazdy, pracowałam na pełen etat, uczęszczałam na kurs i pisałam pracę dyplomową. Czasami zastanawiam się jak to wszystko pociągnęłam, ale wiem, że gdybym się dobrze nie zorganizowała, to efekt byłby inny.

      Poza tym, co tu dużo pisać, uwielbiam planować :)

      Usuń
  2. Czyli powiedzenie:"Kalendarzyk pęka w szwach"w Twoim wypadku się sprawdza:)Do czytelni zajrzę oczywiście:)

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam poczucie bynajmniej jakiegoś zorganizowania, i mam pewność, że o czymś nie zapomnę. Choć nie powiem, czasami jak czegoś nie zanotuję od razu, to potem jest problem :)

      Usuń
    2. Zanam to:)Sama dziś musze iść do banku i już mam przypomnienie w telefonie nastawione:)

      zagubiona

      Usuń
    3. Gdy za dużo jest spraw, to łatwo o czymś zapomnieć.

      Usuń
  3. Kalendarz to super sprawa, wszystko uporządkowane :). Uciekam do czytelni :)

    Powodzenia na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niby mam mały kalendarzyk ale oprócz tego mam notes :) Jakoś nie planowałam nigdy zajęć ale teraz zaczynając studia (kolejne) i pracę i dom na głowie to potrzebuje solidnych notatek co i jak, bo jeszcze czas muszę rozbić tak by mieć go także dla ukochanego :) Więc z dnia na dzień planuje co i jak robić by wyrobić się ze wszystkim :)

    I dziękuje za gratulacje, jestem mega dumna i szczęśliwa ale będzie naprawdę dobrze jak mój organizm wróci na właściwy tor po lekach :P

    Miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, gdy jest więcej obowiązków człowiek potrafi nawet bardziej się zorganizować.
      Co do Twojego organizmu, to trzeba być dobrej myśli.

      Usuń
  5. Notatki, notatki i jeszcze raz notatki :) jak nie zapisze zaraz zapomnę ;) i mam ten sam kłopot co Ty - za mały kalendarz. Jak znajdziesz coś ciekawego koniecznie się pochwal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, jak znajdę ten idealny to dam znać :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Należę do osób wysoce niezorganizowanych, ale zawsze z planem - chacha :)
    Trzymam się jednej zasady, wieczorem planuję kolejny dzień, począwszy od ciuchów, skończywszy na dokumentach...
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fenomen :)
      Niezorganizowana z planem :)

      Usuń
  7. u mnie najlepiej się sprawdza kalendarz i notatnik w telefonie;) tel mam zawsze przy sobie więc, albo szybko mogę coś zapisać albo zobaczyć co mam jeszcze do zrobienia...za książkowymi kalendarzami nie przepadam;) świetny pomysł, z 'czytelnią' (na półce widzę PS. Kocham Cię - właśnie ją niedawno przeczytałam (świetna!) i teraz w kolejce mam 'Na końcu tęczy' tej autorki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też wystarczał mi kalendarz w telefonie, do czasu kiedy straciłam wszystkie dane. Od tamtej pory przerzuciłam się na kalendarz książkowy. Owszem korzystam z aplikacji "Kalendarz" w telefonie, ale tylko na zasadzie odnotowania czegoś, gdy nie mam możliwości zapisania tego.

      Daj znać jak ta druga książka :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki