PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Jak żyć na pełnych obrotach i nie zwariować?

00:42


Umęczyłam zarówno siebie, jak i promotorkę z tą moją pracą magisterską. Mam nadzieję, że poprawki, które skończyłam nanosić dosłownie pięć minut wcześniej były ostatnie, i w końcu uzyskam zgodę na drukowanie pracy. Mam już dość całego tego zamętu związanego z jej pisaniem, a przede mną jeszcze multum nauki do obrony.

Z remontowego frontu, mogę ze spokojem napisać, że remont kuchni w końcu zbliża się ku końcowi - pozostało tylko przymocowanie blatów. Natomiast na kuchennym parapecie zagościł piękny wrzos, który nadaje charakter wnętrzu. Dzisiaj wraz z Osobistym, przyjechaliśmy do mojej rodzinnej miejscowości, aby jutro załatwić wszystkie formalności w Urzędzie Stanu Cywilnego, zaś w trakcie podróży wstąpiliśmy, do Ikei, którą lubię głównie za tanie i praktyczne rozwiązania związane między innymi z wyposażeniem kuchni. Kupiliśmy parę drobiazgów, i tak małymi krokami będziemy kupować to, czego potrzebujemy.

W piątek - kolejna przymiarka, tym razem nie tylko sukni ślubnej, ale i sukienki na poprawiny. Jak zwykle z niecierpliwością czekam na ten dzień, aby móc zobaczyć kolejne efekty pracy krawcowej. Najbliższe dni ponownie będą bardzo intensywne, i czasami tak po cichu myślę, że po obronie będzie lżej. Więc, ... oby do obrony! :)

Ostatnie miesiące są bardzo intensywne (aż za bardzo), i momentami sama nie wiem skąd biorę siłę na to, aby to wszystko ogarnąć. Wiem jedno: gdyby nie rozmowy i wsparcie Osobistego - nie dałabym rady. I to tak naprawdę dzięki Niemu jeszcze nie zwariowałam.

Do napisania!

Przeczytaj także

20 komentarzy

  1. Piękne kwiaty:) Blat robi się bardzo wiosenny! Życzę wytrwałości w nauce, mam ostatnio ten sam problem ucząc się i rozumiejąc ustawy...ale dzięki temu mam nadzieję, że uda mi się dostać fajną pracę:)
    Jestem bardzo ciekawa Twojej sukni ślubnej i na poprawiny:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda mi się jutro zrobić jakieś zdjęcia u krawcowej - zobaczymy :) Dzisiaj człowiek musi w siebie inwestować i dokształcać się cały czas, aby dostać jakąś ciekawą posadę; chociaż czasami nawet i to nie wystarcza.

      Usuń
  2. Oby w końcu ta praca mgr była za Tobą !!:) wiem jak to męczy jak jeszcze tu jakaś pierdoła tam i nie można skończyć.

    Wrzos piękny:)

    Ikee bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym tego chciała ! :) Najgorsze to, że właśnie pod sam koniec wychodzą te wszystkie niespodzianki :)

      Usuń
  3. Na pewno już jesteś przemęczona, ale nie wiem, czy tylko ja mam coś takiego, że kiedy mam mało czasu to więcej rzeczy udaje mi się załatwić albo zrobić. Czas spędzony na przymiarkach na pewno wynagrodzi Ci cały wysiłek.
    Też czeka mnie wycieczka do Ikei :) Lista już gotowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że jak człowiek czuje na plecach "tykający zegar" to jest w stanie zorganizować się o wiele bardziej. :) Ja ze swojej ikeowskiej listy wykreśliłam już kilka pozycji, ale nadal coś się na niej znajduje :)

      Usuń
  4. Dobrze, że macie siebie, że się wspieracie :)
    Wrzos piękny :)
    A co do pracy.. to wiem jak to jest.. na końcu już się nawet nie chce na nią patrzeć.. Tak wiec byle do obrony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Najchętniej to wydrukowałabym ją jak najprędzej i złożyła w dziekanacie :)

      Usuń
    2. Nazwa bloga zmieniona ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Mnie TŻ również dodaje mnóstwo siły i jest dla mnie ogromnym wsparciem.
    Oby do obrony :) Bądź dzielna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, jeżeli ma się kogoś kto nas wspiera jest o wiele łatwiej :)

      Usuń
  6. Kochana to miłość tak uskrzydla ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju to już tak blisko!! Dla mnie wsparcie M. również było nieocenione w tym czasie. Trzymajcie się cieplutko, na pewno wszystko będzie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bliżej :) Oby tylko nie zwariować w tym wszystkim. :)

      Usuń
  8. U Ciebie wiosna na całego!

    PS. A co to za kolejna blogowa zmiana? Się grzecznie pytam?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym to ja wiedziała ;) Czasami działam spontanicznie ;)

      Usuń
  9. Ojj znam ten magisterski ból...
    Piszę, piszę i końca nie widac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już koniec zobaczyłam... ale promotorka co chwilę ma jakieś uwagi, to tabelkę zmienić... raz każe mi coś dodać, potem usunąć... Pracy jeszcze nie mam złożonej, a dziś wyznaczono mi termin obrony. I tyle w temacie pracy magisterskiej :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki