PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Podsumowanie marca

19:25

Jeszcze nie dawno był początek marca, a jutro już kwiecień. Marzec minął pod znakiem załatwiania wszystkich spraw związanych ze studiami, pracą magisterską oraz obroną. W końcu udało mi się w ubiegłym tygodniu złożyć w dziekanacie pracę magisterską.

Więc w ostatnich dwóch dniach mogłam się poświęcić nauce do obrony. Wiem jedno: będzie ciężko mi to wszystko ogarnąć, jest co prawda bardzo dużo zagadnień, ale ten stres kiedyś mnie wykończy...


Osobistemu udało się złożyć nowe meble do kuchni i położyć podłogę. Niestety oczywiście nie obyło się bez problemów i do jednej szafki były dane dwie pary lewych drzwiczek. Czekamy na zakończenie reklamacji. Z czasem stopniowo będziemy wyposażać kuchnię w drobiazgi, które nadadzą jej jakiś fajny klimat. Tymczasowo zrezygnowaliśmy z odświeżania ścian (tym zajmiemy się jesienią) i zostawiliśmy tapety.


W dalszym ciągu przygotowujemy się do ślubu. Udało Nam się odebrać obrączki, załatwić całą papierologię w Urzędzie Stanu Cywilnego, a na początku kwietnia wybieramy się na spisanie protokołu przedmałżeńskiego. Mam nadzieję, że to tylko tak groźnie brzmi. Z dalszych przygotowań to Pan Młody buty już ma, teraz pozostało tylko znalezienie idealnie skrojonego garnituru - ale tym zajmiemy się na koniec kwietnia. Moja suknia się szyje i pod koniec kwietnia jadę prawdopodobnie na ostatnią przymiarkę.

Generalnie staram się nie zwariować ze względu na te wszystkie sprawy związane ze ślubem i obroną magisterki. Nasza lista gości weselnych się zmniejsza, zresztą nie będę nikogo prosić, aby był z Nami tego dnia, a Ci co będą chcieli - przyjadą. Problem z błogosławieństwem rozwiązał się sam, bowiem... podczas ostatniej rozmowy dowiedziałam się, że ojczym nawet nie ma zamiaru fatygować się na mój ślub i wesele (a ja miałam taki dylemat niepotrzebnie).

Za dwa miesiące, o tej porze będę się bawić na swoim weselu. Nie mogę się doczekać tego dnia! Tak jak wspominałam wcześniej: oby do obrony! Potem ten czas będzie leciał bardzo szybko i zanim się obejrzę będzie 31 maj.

Przeczytaj także

11 komentarzy

  1. Ty się niczym nie przejmuj ja się mogę podenerwować za Ciebie zarówno na obronie jak i na ślubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jestem taka, że stresuję się wszystkim - dlatego od dłuższego czasu myślę intensywnie o tym, żeby przez dwa/trzy dni po obronie po prostu odetchnąć na chwilę, aby dalej wpaść w wir przygotowań do ślubu.

      Usuń
  2. Don't stress ;) Ani się nie obejrzysz, a będzie po wszystkim ;)
    Co to u licha jest protokół przedmałżeński ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedmałżeński, albo dla nowożeńców - już nie pamiętam jaka jest właściwa nazwa. W każdym bądź razie to protokół, który wypełnia ksiądz :)

      Usuń
  3. Coś wiem o tych reklamacjach, bo kiedyś sami reklamowaliśmy drzwi od szafy w sypialni, bo lustro było wiecznie porysowane. Reklamowaliśmy je kilka razy, a za każdym razem, trzeba było sporo czekać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz pełne ręce. Wypełniasz je teraźniejszością, i żyjesz...Trzymam kciuki za piękną impreze ślubną, ale przede wszystkim za Wasze życie
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojczym nie przyjedzie na ślub? No to jestem w szoku..

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki, zobaczysz, że wszystko będzie po Twojej/Waszej myśli:)
    Rozumowania niektórych ludzi nie potrafie pojąć...Cieszcie się tym, ze na ślubię będą osoby, które chcą... i których Wy chcecie zaprosić, aby cieszyli się tego dnia Waszym szczęściem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie już też przygotowania ruszyły pełną parą, niby mam jeszcze troche czasu, słub w październiku to już mnie stres zjada

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślub zbliża się duuuużymi krokami... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W dniu ślubu już w ogóle się nie stresowałam :D zobaczysz, że wtedy emocje opadną i będzie tylko piękna Ona i piękny On. Bo na pewno będziecie wyglądać i czuć się szałowo!
    A co do mgr, wierzę że zdasz na 5! Mało tego ja to wiem! :)

    P.S. Jestem znów na starych śmieciach... http://zostalammama.blogspot.com/2014/04/jaja-sobie-robi.html

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki