PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Przymiarka sukni ślubnej

19:56

     Jak wiecie, wczorajszego dnia byłam na pierwszej przymiarce sukni ślubnej, a raczej na przymiarce podszewki. Do momentu przymiarki byłam przekonana, że całość potrwa maksymalnie 30 minut, więc dużym zaskoczeniem dla mnie było, to że musiałam przez około dwie godziny stać w szpilkach. Niestety nie przyzwyczajona do jedenastocentymetrowych szpilek, po krótkim czasie, gdy Pani Małgosia skrajała dokładnie górną część sukni założyłam swoje ulubione botki. Za niespełna trzy tygodnie jadę na kolejną przymiarkę. Do tego czasu muszę w końcu zdecydować się na ostateczną taśmę ozdobną, która będzie znajdowała się pod biustem. Suknia będzie prosta i elegancka - dokładnie taka, jaką chcę. Do tego będę miała dwa welony: jeden długi do kościoła, na pierwszy taniec oraz na sesję ślubną, a drugi krótki, który założę sobie na weselu.

      Jestem bardzo podekscytowana tą całą pierwszą przymiarką, nie jeszcze sukni, a jedynie podszewki, ale widziałam już jakąkolwiek namiastkę tego, jak będzie wyglądała całość. W związku z tym, że będziemy mieli poprawiny, jutro jadę kupić materiał, ponieważ postanowiłam uszyć również sukienkę na poprawiny.

      Kilka tygodni temu, gdy byłam wraz z Osobistym na jakiś zakupach w galerii zaszliśmy do Douglasa w celu poszukiwania idealnego zapachu na Ten dzień. Właśnie wtedy przez przypadek trafiłam na Gucci Flora by Gucci Magnolia - i przepadłam. Miałyście może styczność z tą wodą toaletową?


     Ponadto ruszyłam z całą tą papierologią związaną ze ślubem, i udało mi się dzisiaj załatwić sporo spraw. Największy problem polega na tym, że urodziłam się w mieście A, ochrzczona zostałam w mieście B, mieszkam w miejscowości C, USC znajduje się w mieście D, i dla "zabawy" ślub będzie w miejscowości E. Skomplikowane to trochę, ale myślę, że jakoś uda się to wszystko pogodzić.

Przeczytaj także

12 komentarzy

  1. Uuu jak na przymiarce nie wytrzymałaś to co będzie z ślubem i weselem? Zastanów się jeszcze nad obcasem. Ja miałam 5 cm i wytrzymałam tylko do pierwszego tańca, a jak potem założyłam płaskie to nie było źle, suknia nie bardzo cierpiała. Co innego gdybyś na co dzień chodziła na szpilkach. Oczywiście tak tylko głośno myślę.

    Papiery to zmora, ja co prawda nie miałam wszystkiego w dziesięciu miejscowościach a w dwóch więc jakoś to sprawnie szło, ale wszędzie czasu sporo poszło i kasy. Takie realia.

    Wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze jedne do wyboru - 7 cm, ale te 11 chcę założyć tylko do kościoła. Zresztą wszystko wyjdzie w praniu. Tutaj kwestia jest również taka, że Osobisty ma 186 cm wzrostu, więc ja z moimi 160 cm trochę mogę śmiesznie wyglądać ;)

      Usuń
    2. U nas tak samo.... Ale ja lubię być mała... :)

      Usuń
    3. Myślę, że takich par jest znacznie więcej :)

      Usuń
  2. Twoje podekscytowanie mnie się udzieliło ;)
    Perfum nie znam.
    Podoba mi się ten fragment z miejscowościami.. ;)
    Powodzenia z dalszym załatwianiem spraw urzędowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to dość gorący czas przygotowań ślubnych, więc to wszystko intensywnie przeżywam :)

      Usuń
  3. Wszystko z rozumiem, bo ślub jest jeden raz (no dobra, czasem zdarza się więcej :P ) ale by perfumy kupować na ten jeden dzień ? :P Ja perfumy zmieniłam tylko dlatego,że wycofali je już z produkcji i długo się męczyłam by znaleźć inny, taki który będzie do mnie pasował ;) I może to moja romantyczność, może romantyczność mego Wilka, ale każda osoba ma swój zapach... Taki jeden wyjątkowy, który wspomina się ciągle. Taki który nas charakteryzuje i gdy go poczujemy przywodzi na myśl nam jedną konkretną osobę :) Dlatego nie wymyślałabym zapachu tylko użyła tego co na co dzień, po prostu :) Ale to ja, nigdy nie czułam ślubnej gorączki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfumy nie będą kupowane na jeden dzień ;p Szukam po prostu nowego zapachu i uznałam, że ślub jest fajnym pretekstem do tego. Poza tym nie chcę pachnieć w dniu ślubu zapachem, który używam na co dzień :)

      Usuń
  4. Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę takich przymiarek ;) mimo 2h stania w szpilkach! Na szczęście mnie to teraz czeka z Panną K.!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, właśnie wczoraj czytałam :)

      Usuń
  5. mam nadzieję, że pokażesz nam swoją suknię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak :) Ale myślę, że dopiero po ślubie :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki