PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Zamiast kwiatów do wazonu...

17:56

..., które uschną w Naszym domu,
Goście Drodzy, Goście mili propozycję mamy taką...


Wraz z mężem wybierając treść zaproszeń wiedzieliśmy, że nie chcemy od Naszych gości kwiatów - zdecydowaliśmy się na książki z dedykacją oraz wina. I muszę powiedzieć, że kwiaty tak naprawdę dostaliśmy od tych osób, które nie były zaproszone na przyjęcie weselne. Zarówno żadna książka, jak i żadne wino się nie powtórzyło, zaś nasza domowa biblioteczka poszerzyła się o kilka ciekawych pozycji.


Przeczytaj także

14 komentarzy

  1. Mieliśmy taki sam wierszyk:) A nie wypisywaliście tytułów książek na zaproszeniach? My się obawialiśmy nietrafionych prezentów i dla części gości wypisaliśmy że chcemy wina, dla innych tytuły książek:)
    Zainteresowała mnie Wasza pozycja książkowa: Lekcja stylu dla par:)
    P.S. Jak pierwszy taniec? Jak się spisały Twoje buty na weselu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wypisywaliśmy tytułów książek, ale wszystkie są jak najbardziej trafione. U nas goście sami podejmowali decyzję, co wolą kupić: wino - czy książkę :)

      Pierwszy taniec wyszedł spontanicznie i bardzo fajnie :) A buty, niestety po kontuzji, którą miałam dwa tygodnie przed ślubem uniemożliwiła mi zbyt długie noszenie, i po pierwszym tańcu założyłam na niskim obcasie :)

      Usuń
  2. Książki Larssona, jeśli lubisz taki gatunek są świetne. Dla mnie Mistrz! Szkoda, że autora już nie ma wśród nas. My zamiast kwiatów dostawaliśmy kupony totka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupony w totka, też dobry pomysł; dwa lata temu na ślub mojego brata zamiast kwiatów kupiłam mu zdrapki ;)

      Usuń
  3. My poprosiliśmy o książki :) Chciałam też wino, ale mój jest abstynentem (czasem likier albo szampana z jakiejś okazji) i alkoholu nie lubi, więc bez sensu. Mam nadzieję, że i u nas książki się nie powtórzą, ale może uda nam się podpowiedzieć znajomym, że np. nie mamy sagi Wiedźmina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej! :) Mnie kuzynka pytała czy czytałam Larssona - i właśnie w ten oto sposób znalazł się on w naszej kolekcji.

      Usuń
  4. Super pomysł :)
    Ja słyszałam właśnie by zamiast kwiatów dawać wino i losy w toto lotka :P O książkach nie słyszałam - pewnie mój Ciacho by się na to nie zgodził, chociaż z drugiej strony nie jestem pewna, bo wie, że uwielbiam czytać :P Ale bardzo spodobał mi się ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z mężem właśnie uwielbiamy czytać, co prawda interesują nas różne gatunki :)

      Usuń
  5. Fajnie :) białą Masajkę czytałam, a co do książek Larssona, to oglądałam filmy o tych samych tytułach - świetne były :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że są nakręcone filmy na podstawie książek Larssona, ale najpierw przeczytam, a potem obejrzę:)

      Usuń
  6. "Białą Masajkę" czytałam, ale ten Larsson mnie zaciekawił ;) Fajny pomysł, zamiast kwiatów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie praktyczny, bo dostaliśmy ciekawe książki, a obydwoje uwielbiamy czytać :)

      Usuń
  7. Bardzo fajny pomysł :-) "Białą Masajkę" czytałam, ciekawa historia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wiele osób czytało tę książkę :)
      Pozdrawiam

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki