PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Nowy dom

11:38

Od ponad miesiąca mieszkam w nowym miejscu, które jest moim nowym domem. Potrzebuję jeszcze trochę czasu na to, aby w pełni się zaaklimatyzować i przyzwyczaić się do nowego miejsca, otoczenia i ludzi. Miejsce, gdzie teraz mieszkam można powiedzieć, że znajduje się na końcu świata - wszędzie dookoła znajdują się same pola, jest cisza, spokój... Czasami jednak to odosobnienie mnie męczy, i duszę się w tak małej miejscowości. Jednak ogromnym plusem jest to, że w promieniu około piętnastu kilometrów znajdują się dwa miasta. Ale dzięki temu mieszkamy w domu dwurodzinnym, gdzie mamy swoje, rzec można dwupokojowe mieszkanie, które jest nasze - i nie musimy nikomu płacić za żaden wynajem, czynsz, ponieważ jesteśmy u siebie. Mamy mały ogródek, w którym tuż po mojej obronie posialiśmy parę nasion, i dziś dzięki temu mamy swoje warzywa. Do tego przy salonie jest balkon, który czeka na to, aby go urządzić. Najbardziej jednak lubię pod wieczór chodzić na spacery polnymi dróżkami, i podziwiać piękne widoki.








Przeczytaj także

30 komentarzy

  1. Piękne zdjęcia :)
    Ja też zaraz po ślubie przeprowadziłam się na wieś, do domu Męża.
    Podobnie jak Ty mamy dwupokojowe mieszkanko, z kuchnią :) Dzielimy dom z teściową (o zgrozo)...
    Zazdroszczę ogródka, my mamy piękny duży ogród, ale to własnośc teściowej i ja jedyne co,to mogę tam spacerowac...
    Oby Wam się tam dobrze mieszkało :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno szczęście my nie mieszkamy z teściami, tylko mamy swoje cztery kąty. Prócz sypialni i salony mamy jeszcze pokój przechodni, ale nie jest zbyt funkcjonalny :) A mi właśnie brakuje dużego ogrodu, gdzie mogłabym wyjść z kubkiem herbaty i ciekawą książką...

      Usuń
  2. hej :)

    no to masz swój własny kącik fajnie :)
    choć ja bez miejskiego szumu nie wyobrażam sobie życia ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię miejski szum i dźwięk miasta tętniącego życiem, ale w ograniczonej ilości :)

      Usuń
  3. Fajnie Ci :) Ja całe swoje życie mieszkałam w domku z ogrodem, a od miesiąca zamieszkuję blok :P i nie jest źle.. rozważałam kiedyś wyprowadzkę na wieś, ale z drugiej strony całe życie w mieście.. więc chyba bym długo nie wytrzymała :)
    ps, wysłałam Ci zaproszenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie całe życie mieszkałam na wsi, w domku jednorodzinnym z dużym, pięknym ogrodem. Tu gdzie mieszkam w chwili obecnej to prawdziwy koniec świata bez sklepu - ale z ciszą i spokojem :)

      Usuń
  4. Ahh pięknie tam u Was... ja również mieszkam na wsi...aczkolwiek nie tak urokliwej, a chciałabym tak z daleka od domów w polach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde miejsce ma swoje plusy i minusy :) Poza tym tu, gdzie mieszkam pięknie jest zazwyczaj wieczorem, gdy zachodzi słońce... Wcześniej nie ma na co patrzeć ;)

      Usuń
  5. Śliczne zdjęcia :) dobrze mieć swoje własne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dlatego cieszymy się ze swoich czterech kątów :)

      Usuń
  6. Bardzo przyjemne miejsce :) Ja coraz częściej się łapię na tym, że mam dość centrum miasta i potrzebuję przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłabym żyć na dłuższą metę w centrum, zwłaszcza dużego miasta :)

      Usuń
  7. Ze zdjec tych bije jakas magia, cudnie tam u Was. Moi rodzice kilka lat temu przeprowadzili sie za miasto - ma to swoje plusy i minusy. Widoki zdecydowanie zaliczam na plus, zima odwiedzaka ich np. sarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swoje plusy i minusy, jak wszystko z resztą - pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia, piękne widoki :D

    Nowe miejsce potrafi przytłoczyć. Ja jak przeprowadzałam się do męża mówiłam, że do Wawy jest tylko 120 km, bliziutko. Było blisko kiedy jeszcze mała nie wyszła na świat... Teraz to podróż jak nad morze... I nawet 15 km do jej chrzestnej nam daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko 120 km ;) Taki sam odcinek mam teraz do swojego rodzinnego domu - i też mi się wydawało, że to tak nie daleko, a to około dwóch godzin jazdy.

      Usuń
  9. Chyba bardzo się postaraliście z sianiem, bo warzywka wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj właśnie nie! :) Robiliśmy tak naprawdę to pierwszy raz, wszyscy twierdzą, że za gęsto to zrobiliśmy :)

      Usuń
  10. Pozazdrościć: (ale tak niezawistnie:). To najważniejsze, że Wy czujecie się tam dobrze i jesteście szczęśliwi:) Ja bardzo lubię swoje miasto, choć czasami mam go dość, wówczas pakuję manatki i wyjeżdżamy do rodziców na wieś, gdzie jest taka cisza i spokój, o jakim piszesz:) Bardzo się cieszę, że mam możliwość wyjazdu w każdej chwili i odpoczynku u Mamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ciszę i spokój. Czasami jednak tęsknię za miastem - i wtedy gdzieś się wybieramy. Zarówno mieszkanie na wsi, jak i w mieście ma swoje plusy i minusy - jak wszystko zresztą. Jedyne czego mi tutaj brakuje to ogrodu: z trawą jakimś kameralnym stolikiem, huśtawką... I wtedy właśnie jadę do Mamy :)

      Usuń
  11. Cudownie kiedy ma się swoje miejsce na ziemi...
    z czasem je pokochasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak :)
      Pozdrawiam Kasiu :*

      Usuń
  12. Piękne widoki :)
    Niem a to jak swój ogródek ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Choć się buntowałam trochę przeciwko całej tej idei jakiś czas temu, to dobrze mieć swoje warzywka :)

      Usuń
  13. domek na wsi z ogromnym ogrodem,sadem i warzywniakiem to moje marzenie...w miescie sie dusze...zazdroszcze Ci tego spokou i harmonii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim największym marzeniem jest postawienie własnego domku, na działce, która jest dosłownie rzut beretem od miejsca, gdzie w chwili obecnej mieszkamy... Wiesz dlaczego? Właśnie ze względu na piękny sad :)

      Usuń
  14. Rozumiem Cię: też nie mogłam się odnaleźć, gdy kilka lat temu z miasta trafiłam na peryferie. Fakt, niezbyt daleko, ale jednak: domek, wszędzie trzeba dojeżdżać, brak ruchu, cisza, spokój, niczego nie ma, nikogo się nie zna, nic się nie dzieje. Jednak teraz, nie zamieniłabym właśnie tego spokoju i przestrzeni na nic w świecie. Więc i Ty się przyzwyczaisz :) A widoki niesamowite :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym, że potrzebuję po prostu czasu - a za jakiś czas na pewno się do wszystkiego przyzwyczaję :)

      Usuń
  15. piękne widoki :)
    gdy byłam młodsza to marzyłam o własnym domku. później przez kilka lat w takim mieszkałam, w małej miejscowości, jednak stwierdziłam, że to nie dla mnie. teraz mieszkam w dużym mieście i to mi bardzo odpowiada :) ale czasami z zazdrością patrzę na takie zdjęcie jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki