PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Wspomnienia ślubne

10:18

Dziś - jako żona z czterdziestodniowym stażem (jak to brzmi!), zdaję sobie sprawę, że w wybór piosenki na pierwszy taniec, będzie towarzyszył małżeństwu przez całe życie. Zanim z Osobistym wybraliśmy, tę jedną jedyną minęło trochę czasu. W ostateczności Nasz wybór padł na Boltona i jego klasyk pt. "When a man loves a woman".

A wczoraj, podczas przygotowań do obiadu, włączyliśmy radio... I leciała Nasza piosenka. Gdy tylko usłyszeliśmy pierwsze dźwięki piosenki, od razu spojrzeliśmy na siebie, uśmiechnęliśmy się i wydaje mi się, że każde z nas w myślach wspominało ten dzień. Oczywiście u mnie można było zauważyć rumieniec na twarzy i szkliste oczy (...)

Czasami, nie chce mi się wierzyć w to, że wszystko już za Nami. Wszystkie przygotowania, dopinanie wszystkiego na ostatni guzik trwały przecież tak długo, a dzień Naszego Ślubu minął bardzo szybko. Chciałabym przeżyć ten dzień jeszcze raz (...)



Przeczytaj także

15 komentarzy

  1. Ja rownież bym chciała...
    Do dziś żałuję, że ten dzień tak szybko minął... i bardzo chciałabym go powtorzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja za 3 tygodnie będę obchodziła 6 rocznicę ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czterdziestodniowy staż rozbawił mnie na samym początku :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko dopiero przed Wami te wszystkie rocznice, wspólne chwile...
    a wspomnienia zostają do końca życia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój mąż nie pamięta naszej piosenki, bo myśmy jej nie mieli. Wybraliśmy ją szybko jako pierwszą do czego umiemy oboje zatańczyć. I czasem ją słyszymy. Mówię, posłuchaj, a on nie wie o co chodzi. Cóż...
    Ale my mamy, aż lub tylko, trzy lata stażu małżeńskiego....

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy taniec, ach :) Dla mnie to było ogromne wyzwanie. Bardzo chciałam zatańczyć walca angielskiego, mieć jakiś fajny układ, a nie jedynie się kiwać do muzyki. Robiliśmy kurs tańca, później lekcje indywidualne. Tańczyliśmy do piosenki "Oczarowanie" Wodeckiego. Chyba nam się udało osiągnąć cel, bo wciąż pamiętam zachwyt gości i ich komentarze, że na moment zapomnieli, że jestem głucha :) Masa cudnych wspomnień :) dzień ślubu jest piękny, ale dla mnie najfajniejsze jest to co po nim, czyli wspólne życie na dobre i złe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A Ja z ponad trzyletnim stażem małżeńskim już zapomniałam jaką to wybraliśmy piosenkę :-) A piosenkę pamiętam, pomógł wybrać Nam nasz DJ, bo sami się zdecydować nie mogliśmy, tyle Nam się ich podobało.
    Również chciałabym aby ten dzień się powtórzył, oczywiście z tym samym mężczyzną :) było tak pięknie... achh.. :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny dzień szybko minął, bo mają niestety (!) to do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zanim się obejrzysz, już będziecie obchodzili pierwszą rocznicę ślubu ;) Tak ten czas szybko mija..

    OdpowiedzUsuń
  10. My jesteśmy po ślubie ponad 3lata :)
    Piosenkę do pierwszego tańca wybraliśmy wspólnie, bez zastanowienia :)
    Oboje wiedzieliśmy, od lat że w TYM dniu tylko ta i żadna inna :)
    "Wielka miłośc", Krajewskiego...
    Jedyne nad czym ubolewam to fakt, że nasz taniec nie był jakiś szałowy...ale i tak było pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj,

    piosenka na pierwszy taniec, ajjć, my mamy nadal z tym problem, ale coś jest już wybrane ;)
    A ślub niedługo ;) 6 sierpnia coraz bliżej ;) tak się cieszę :)

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nam minęło 10 lat i wciąż jakoś tak.......fajnie jest :)

    a piosenka wciąż wzrusza:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspomnienia to coś piękne, czego nikt nigdy nie będzie wstanie nam odebrać;)
    Gratuluję zaślubin ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Michael Bolton- When a man loves a woman <3 Najpiękniejsza piosenka na świecie!

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki