PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Migawki listopadowe

15:19

Tempo życia jest bardzo szybkie, a czas ucieka nam pomiędzy palcami i czasami nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo. Do końca roku został już zaledwie miesiąc, które zapewne minie bardzo szybko. Grudzień dla mnie jest czasem, który spędzam ze swoimi bliskimi, kiedy mogę otaczać się świątecznymi bibelotami, cieszyć się drobnymi chwilami.

Dziś ostatni dzień listopada, więc to idealna pora na migawki listopadowe. Polubiłam tę serię postów, bo są one dla mnie takim podsumowaniem miesiąca, tego co działo się w tych tygodniach w moim życiu. 

Zapraszam Was do oglądania zdjęć.

Na początku listopada, podczas powrotu do domu odkryliśmy nowe, bardzo klimatyczne, a przede wszystkim smaczne miejsce. Restauracja wywarła na nas duże wrażenie, i wiemy, że kiedyś na pewno tam wrócimy.


Niestety chwilę potem, przydreptało do mnie choróbsko, które totalnie ścięło mnie z nóg i przez kilka pierwszych dni tylko spałam, a potem udało mi się nadrobić nie tylko zaległości w czytaniu książek, ale i także w wyplataniu z papierowej wikliny, o której już wspominałam (klik).



W tym miesiącu po raz pierwszy robiłam babkę cytrynową i wyszła bardzo smaczna. Nowością na naszym kuchennym stole stał się ostry krem z pomidorów ...


... a także kasza jaglana z jogurtem i startym jabłkiem oraz ryż zapiekany z sosem szpinakowym na bazie jogurtu greckiego.


Zaczęłam zbierać powoli dekoracje do naszego mieszkania na ten świąteczny czas, który już lada moment nadejdzie.


Świętowaliśmy również pół roku naszego małżeństwa... (klik)


A pod koniec miesiąca pojechaliśmy do mojego rodzinnego domu, gdzie świętowaliśmy urodziny mojej Mamy, spędzaliśmy wspólnie czas przy grach planszowych, a także ... stworzyłam nową dekorację świąteczną w postaci szyszko-bombki.


A jak Wam minął ten miesiąc?

Image Map

Przeczytaj także

11 komentarzy

  1. Tegoroczny listopad to u mnie przede wszystkim czas wielkiej zmiany, jaką było zakończenie relacji, która wyczerpywała mnie nerwowo. Poza tym nie obyło się bez przeziębienia i oczywiście dużo czasu wśród książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Minął pięknie, miło i smacznie!!!!
    Udanego magicznego grudnia:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Twoje migawki :) Zawsze miło ogląda mi się robione przez Ciebie zdjęcia.
    Bardzo podoba mi się Twoja kuchnia i potrawy jakie przygotowujesz, nie ukrywam że coś przemycę do siebie :)
    Dla mnie listopad był miesiącem przykrych zdarzeń i smutnych wiadomości, dlatego cieszę się, że mija. Oby grudzień był lepszy :)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. na wyjazdach, imprezach :)

    I domowo jak najbardziej :)

    I wszystkiego naj z okazji śwęta 6 miesięcznego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój listopad przede wszystkim minął bardzo szybko, a to przez to, ze do 12-go byłam poza domem. Poza tym nie działo się nic szczególnego, ale mimo wszystko było pozytywnie, a to mnie cieszy, bo byłam do niedawna jesienno-zimową płaczką, a w tym roku na razie panuję nad sytuacją. U Ciebie dużo się działo i też pewnie nie miałaś czasu rozpaczać z powodu postępującej jesieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie te Twoje wytwory - widze, ze realizujesz sie zarowno kulinarnie jak i artystycznie :)

    U nas listopad to niestety walka z choroba, nie moja co prawda, ale synowska, wiec jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  7. listopad minął spokojnie, pod koniec imprezowo :)
    grudzień zapowiada się cudowny!
    pozdrawiam Canna :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie migawki. Krem z pomidorów musiał smakować obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne zdjęcia :) jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia. A post przepełniony domowym ciepełkiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie zestawienia :)
    ten krem z pomidorów....mniam :)

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki