PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Carte Blanche

20:38

Czasami przychodzi taki moment w codzienności każdego człowieka, kiedy to należy wcisnąć "stop", zatrzymać się na chwilę i najzwyczajniej w świecie złapać oddech. I taki moment przyszedł właśnie u mnie,  a właściwie to u nas. Pierwszy miesiąc nowego roku okazał się bardzo intensywny. W przyszłym tygodniu w końcu zamykamy spawy, które od dwóch miesięcy spędzają nam sen z powiek - i w końcu będziemy mogli wyjechać na przedkładany od kilku miesięcy urlop. Poza tym styczeń związany jest dla mnie z nowymi wyzwaniami zawodowymi, które już na wiosnę przyniosą mi nowe doświadczenia. 

To właśnie dziś, wraz z mężem zwolniliśmy na jeden dzień. Poszliśmy na pyszny obiad do naszej ulubionej restauracji, gdzie obydwoje zamówiliśmy naszego faworyta, czyli pad thai. Próbowaliście kiedyś tej potrawy z kuchni tajskiej? Jeżeli nie, to Wam ją gorąco polecam. Natomiast chwilę później wybraliśmy się do kina na film, którego zwiastun bardzo nas zainteresował.

Mowa tutaj o filmie Jacka Lusińskiego Carte Blanche, opowiadającego o nauczycielu historii, który z dnia na dzień zaczyna tracić wzrok. Film oparty jest na historii Macieja Białka, nauczyciela jednego z lubelskich liceum. Film zrobił na mnie ciekawe wrażenie, choć momentami wydawało mi się, że czegoś zabrakło w scenariuszu; ale przede wszystkim zmusił do pewnych refleksji.

Oglądaliście ten film? Jeżeli nie, to może macie zamiar?

Wraz z mężem doszliśmy dzisiaj wspólnie do wniosku, że w ostatnim czasie wychodzi dość dużo polskich filmów. O ile komedie jakoś nie przypadają nam do gustu, o tyle poważniejsze filmy polskiej produkcji prezentują znacznie wyższy poziom. Są filmy, które można obejrzeć w domowym zaciszu z kubkiem ciepłej herbaty w dłoni; oraz są filmy, które warto obejrzeć na dużym ekranie w kinie. Do tych drugich zaliczam właśnie Carte Blanche oraz Bogowie, których obejrzenie na wielkim ekranie dostarcza dodatkowych wrażeń i emocji.

www.filmweb.pl

Image Map

Przeczytaj także

10 komentarzy

  1. Wszystkim nam potrzebne są takie chwile zwolnienia, złapania oddechu i nabrania siły na kolejne tygodnie. Nigdy nie próbowałam tego dania i zapewne szybko nie spróbuję z moim żołądkiem. Zapytałam jednak wujka google co i jak i muszę przyznać, że wygląda pysznie :)
    Co do filmów nie oglądałam ani jednego, ani drugiego, choć słyszałam na ich temat same dobre opinie. Może w końcu się wybiorę i sama przekonam :)
    Spokojnego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie,że mimo całego zamieszania i zgiełku wokół znaleźliście chwilę oddechu :)
    to bardzo ważne!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Waszą opinią. Poważniejsze filmy polskie są na wyższym poziomie niż komedie.
    Miłego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze, to już nawet polskich komedii nie oglądamy, nie są one po prostu dla nas warte uwagi.

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Witaj, a mnie zaciekawiło co ktoś, kto nie jest z Lublina ujrzy w filmie. To oczywiście nie jest film o mieście tylko o tragedii człowieka, ale ja wiedziona patriotyzmem lokalnym patrzyłam z szerszej perspektywy:) Obejrzałam film w sobotę i też podzieliłam się wrażeniami na blogu. Wg. mnie filmowi nic nie brakuje, ale może nie jestem obiektywna:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi brakowało przede wszystkim pokazania sceny związanej z tym co powiedział swoim uczniom i tej nauczycielce, z którą się spotykał.

      Usuń
  5. Ja to chcę obejrzeć.... ostatnio byłam an "Dzikie Historie"..oglądałaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. Planuje dzisiaj wybrać się na tani wtorek do Heliosa na ten film. Jestem bardzo ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia daj koniecznie znać jak Twoje wrażenia. :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki