PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Migawki kwietniowe '15

09:58

Nareszcie mamy maj! Nie do końca tak ciepły jak powinien być, z lekkimi porannymi przymrozkami - ale jest. Maj jest dla mnie bardzo wyjątkowym miesiącem, ponieważ rok temu o tej porze przygotowywałam się do swojego ślubu. I w ten oto sposób, ostatniego maja minie rok od naszego ślubu (klik). 

Jednak dziś nie będę pisać urokach maja, i o tym jak bardzo ważny jest dla mnie ten miesiąc, tylko przedstawię Wam migawki minionego miesiąca. I choć po zdjęciach kwiecień wydaje się być ubogim miesiącem, to działo się naprawdę wiele i stąd brak czasu na pstrykanie zdjęć.


Wśród naszych wszystkich kwietniowych wyjazdów, powroty do domu umilały nam takie zachody słońca - uwielbiam takie widoki, to właśnie dzięki nim ładuję swoje akumulatory.


W gorszych chwilach, popijając kazimierską herbatę wspominałam nasz wyjazd do Kazimierza Dolnego, i zastanawiałam się nad tym, gdzie moglibyśmy się wybrać na krótki, weekendowy wypad z okazji rocznicy ślubu.


Sporo godzin w minionym miesiącu spędziłam w lekarskich i laboratoryjnych poczekalniach. Jak zwykle niezastąpiony okazał się czytnik Kindle, tym razem czytam Ziarno prawdy Miłoszewskiego.

A końcówka miesiąca to remont, który okazał się większym remontem, niż zamierzaliśmy, ale tak to już chyba jest, że wychodzi coś dodatkowego do zrobienia. Dziś cieszymy się nową podłogą i pięknymi, białymi ścianami.


Kwiecień to tulipany i szafirki, które kwitną w naszym małym ogródku przed mieszkaniem. Uwielbiam cięte kwiaty, i co jakiś czas goszczą one w naszej sypialni - chociaż najbardziej cieszą mnie te, które dostaję od męża bez okazji.

Teraz kolej na maj! A w nim wiele nowych planów.
Życzę Wam miłej niedzieli.
Image Map

Przeczytaj także

6 komentarzy

  1. Herbata wygląda pysznie.
    A wiesz dziś siedząc w poczekalni kliniki i czekając na usg i wynik badania krwi również zaczęłam czytać "Ziarno prawdy" na Kindlu ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie również maj jest miesiącem magicznym, ale dlaczego sama nie wiem ;)
    Może dlatego, że przyroda budzi się do życia, a wiosna daje nam motywacyjnego kopa do działania :)
    Kwiecień podobnie jak Ty spędziłam w poczekalniach przychodni, szpitali i innych tego typu.
    Mam nadzieję, że maj przyniesie nam zdrowie, uśmiech i masę życiowego optymizmu! :)
    Tego życzę zarówno Tobie i sobie! :)
    Ściskam wiosennie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam te kubeczki z IKEA:) Są takie ładne i świetnie się z nich pije:)
    miłego maja życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja Kazika Dolnego nadal nie widziałam :(

    niech się Twe/Wasze plany spełnią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie o Kazimierzu muszę pomyśleć kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki