PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Sierpniowe migawki'15

11:20

Sierpień był co najmniej dla mnie dziwnym miesiącem. Z jednej strony rodzinnym, bo w połowie miesiąca spontanicznie zmieniliśmy plany i pojechaliśmy na weekend do mojego brata oraz jego rodzinki. A z drugiej strony, to właśnie podczas tego wyjazdu niefortunnie doznałam kontuzji, która wlecze się za mną do tej pory. Po wizycie w szpitalu przez dłuższy okres musiałam najzwyczajniej w świecie w dużym stopniu oszczędzać nogę, i dopiero od kilku dni chodzę po mieszkaniu. Co prawda w towarzystwie kul, bo do tej pory noga nie jest sprawna tak, jak być powinna. Największym plusem tego całego zdarzenia jest to, że nagle okazało się, że mam tyle czasu, aby nadrobić zaległości książkowe, więc ostro wzięłam się za czytanie...

czytam, książki


książki, czytam, Anna Sakowicz, Szepty dzieciństwa

książki, czytam, tess gerritsen, klub mefista

książki, mole książkowe, rówieśniczki, katarzyna tybulewicz

Podczas dwudniowego pobytu u brata pobawiłam się z chrześniakiem, i nie tylko...

pies, dziecko, samochód, zabawki, zabwaw

zabawa z dzieckiem, samochód, wiaderko, dziecko

Mimo wszystko, miesiąc i tak był pod pewnym względem kulinarny. W mojej kuchni pojawiły się nasiona chia oraz wykonywany z nich pudding, który okazał się bardzo smaczny. W między czasie robiłam przecier pomidorowy, konfiturę z gruszek, moreli i borówki amerykańskiej, oraz zaprawiałam ogórki. Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale lubię to robić.

quinoa, komosa ryżowa, duszone warzywa, komosa z warzywami

przecier pomidorowy, domowy przecier pomidorowy, pomidory, papryka czerwona, cebula, czosnek, bazylia, tymianek, świeże zioła, przetwory

pieczarki, szynka, ser, pietruszka, pieczarki nadziewane

bataty, kurczak na parze, grillowana pierś z kurczaka, grillowana papryka, grill,tzatziki

nasiona chia, borówka amerykańska, słoik, pudding

Ale nie zawsze było tak idealnie: tydzień temu po raz pierwszy od nie wiem kiedy, gdy mieliśmy gości - nic mi nie wychodziło: poczynając od ciasta, poprzez muffiny pieczone w wyłączonym piekarniku, kończąc na leczo (!). Jedyne co mi wyszło tamtego dnia, to krem dyniowo-cukiniowy.

bałagan, kuchnia, ciasto z jogurtu, borówka amerykańska, ikea

Jednak, jak widzieliście na Instagramie rozbroiła mnie całkowicie jakość noży Rotalty Line.

noże, noże royalty line, jakość royalty line

W drugiej połowie sierpnia, w ogrodzie przekwitły hortensje, które uwielbiam - i wróciłam do ponadczasowych goździków.

kwiaty, kwiaty cięte, hortensje

kwiaty, kwiaty cięte, goździki, świeca w słoiku, świeca, tealight

Nie wiem gdzie mija ten czas, czasami mam wrażenie, że ucieka mi przez palce. Dziś zaczęłam się pakować, ponieważ wyjeżdżam na dwa tygodnie do rodzinnego domu, bo właśnie tam udało mi się załatwić rehabilitację na to moje kontuzjowane kolano. Po raz pierwszy od ślubu nie będziemy z mężem ze sobą przez tak długi czas.

A Wam jak minął sierpień?

Image Map

Przeczytaj także

5 komentarzy

  1. Czytałam jedną książkę Gerritsen pt. "dolina umarłych" - podobała mi się ;) Polecam.
    Mnie sierpień minął bardzo szybko i podsumowując - całkiem dobrze ;)
    Wracaj szybko do zdrowia i odpoczywaj ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sierpień minął...nie wiadomo kiedy... :P Super, że spędziłaś fajny czas z rodzinką. Współczuję kontuzji, która się długo ciągnie...mam nadzieję, że szybko się wykurujesz...zdrowia zatem życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne migawki:) było smakowicie i dużo czytania:) po prostu wspaniałe wakacje!
    uściski ślę

    OdpowiedzUsuń
  4. O taki urlop to ja preferuję :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na walce z zapchanym nosem, bo mam obrzęk śluzówki nosa naczyniowo-ruchowy i podczas temperatury 30+ to ch....o się uaktywnia :-/ Oczywiście właśnie w tej chwili ledwie sapię przez nos, więc musiałam sobie ponarzekać ;-)

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki