PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Autoportret

17:29

Dzisiejszy wpis jest dla mnie bardzo osobisty, a co za tym idzie - wyjątkowy.


Jestem Kamila. Mam 29 lat. Jestem córką. Siostrą. Wnuczką. Matką chrzestną. Ciocią. Za miesiąc ponownie zostanę ciocią, a mój brat tatą. Od ponad roku jestem żoną Osobistego. Moim największym marzeniem jest noszenie pod sercem Naszego dziecka, ale dziś nie wiem czy będzie nam to dane. Jeżeli nie, pomyślimy o tym, w jaki inny sposób zostać rodzicami.

Jestem psychologiem. Mediatorem. I filozofem. Nie dawno zaczęłam małymi krokami realizować swoje pewne, duże, zawodowe marzenie. Mam przy sobie Jego - mojego Męża, który na każdym kroku mnie wspiera i wiem, że prędzej, czy później osiągnę swój cel. 

Nie lubię spędzać czasu wolnego w domu. Lubię podróżować. Jeździć na krótsze i dłuższe wycieczki. Ale w okresie jesienno-zimowym, lubię się zaszyć pod kocem w swoim fotelu z ciekawą książką. Uwielbiam słuchać szumu morza, czuć ciepły piasek pod stopami. Lubię siedzieć nad wodą i czytać książki. Lubię pić herbatę, każdą inną prócz czarnej. Nie przepadam za kawą, chyba, że z dużą ilością mleka. Uwielbiam zapach świeżo skoszonej trawy i wiosennego deszczu. Lubię chodzić na spacery. Jeździć na rowerze. Pływać. Lubię spędzać czas grając w gry planszowe, rozwiązywać sudoku i słuchać muzyki. Słucham jej także podczas czytania książek. Lubię śpiewać, choć nie mam głosu. Sprawia mi to, po prostu przyjemność. Gdy jestem sama w domu, zamykam okna, zakładam słuchawki. I śpiewam. Uwielbiam niespodzianki. Cięte kwiaty, które dostaję od męża. Najbardziej cieszą mnie te bez okazji.

Zamieniam swoje marzenia w cele i powoli dążę do ich realizacji. Pewne rzeczy wolę robić na spokojnie, bez pośpiechu. Czasami, do niektórych spraw podchodzę zbyt emocjonalnie. Pewne decyzje podejmuję pod wpływem emocji, dlatego do pewnych spraw podchodzę  na spokojnie, bez pośpiechu (o ile jest to możliwe). Jestem idealistką i bywam zbyt ambitna, dlatego zdarza się, że postawię sobie zbyt wysokie cele, a podczas ich realizacji nagle okazuje się, że jednak nie dam rady i je porzucam. Staram się robić wszystko na sto procent, ale gdy wiem, że nie dam rady, po prostu nie podejmuję się danego wyzwania.Czasami myślę o budowie naszego domu, i choć momentami przeraża mnie jak bardzo jest to odległe oraz jak wiele jeszcze przed nami pracy, to nadal tego bardzo chcę. Jestem indywidualistką. Byłam nią odkąd pamiętam.

Jestem szczęśliwa, bo mam Jego. Mojego męża. To dzięki niemu czuję się bezpiecznie. Pojawił się w moim życiu trochę niespodziewanie, w trudnym okresie - i został. To właśnie z Nim wszystkie problemy są łatwiejsze. Nie wyobrażam sobie mojego życia bez Niego.

Marzę o tym, aby zwiedzić Irlandię, Szwecję i Norwegię. Pojechać jeszcze raz do Rzymu. Wybrać się samochodem do Francji i zwiedzić Paryż...

I taka jestem dzisiaj...
*
Inspiracją do napisania tego wpisu, był filmik nagrany przez Karolinę Baszak.
Image Map

Przeczytaj także

30 komentarzy

  1. Witaj! Z chęcią to przeczytałam... Wiesz, bywały dni, tygodnie, miesiące, lata, gdy wokół koleżanki zakładały rodziny a ja milczałam i cierpiałam w ukryciu, ale cały czas marzyłam o tym momencie....tym wyjątkowym. Dziś wiem, że marzenia się spełniają! Czego i Tobie serdecznie życzę. Uściski i pozdrowienia dla fajnego męża ;-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z perspektywy czasu wiem, że na każdego przyjdzie pora. Mojego męża poznałam mając 24 lata, a myślałam wtedy, że założenie własnej rodziny nie będzie mi już dane. Inna kwestia jest taka, że gdy ja koncentrowałam się wcześniej na pracy, moje koleżanki zakładały rodziny. Także, nic nie jest przesądzone :) Zresztą sama dołączyłaś jakiś czas temu do grona mężatek - i jeszcze raz gratuluję :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  2. To wspaniale, że masz przy sobie męża, który Cie wspiera, kocha i na którego można liczyć. Ja również mam wspaniałego męża. A poznać kogoś odpowiedniego, na dobre i złe wcale nie jest łatwe.
    pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, w dzisiejszych czasach bardzo ciężko jest znaleźć kogoś odpowiedniego, kogoś, kto będzie z nami na "dobre i złe". Dlatego trzeba to doceniać.

      Usuń
  3. Kochana, miło było cię jeszcze bardziej i lepiej poznać:) wspaniale, że poznałaś Twojego męża... w dzisiejszych czas tak trudno poznać wspaniała drugą półówkę!
    Życzę Tobie spełnienia wszystkich marzeń.. I tego jednego marzenia, czyli dzidziusia!!!
    Mocno trzymam za to kciuki!
    ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalia!
      Obecnie życie jest bardzo szybkie, i ludzie nawet nie mają jak się poznać.
      Uściski.

      Usuń
  4. Widziałam filmik Karoliny. Wspaniały. Twój wpis również jest bardzo poruszający. Trzymam kciuki za spełnienie wszystkich Twoich marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film Karoliny zrobił na mnie ogromne wrażenie.

      Usuń
  5. Miło jest Cię poznać trochę bliżej ☺ Mam nadzieję że niebawem Twoje największe marzenie się spełni. Trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło Cię poznać:) Wiesz też ostatnio mam cięzkie chwile - marzę o drugim dziecku, ale nie wiem czy będzie mi to kiedykolwiek dane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, czytałam... I mogę się jedynie domyślać jak bardzo jest to trudna sytuacja dla Ciebie. Pamiętaj o tym, że masz ich: męża i synka - niech oni będą Twoją siłą w tym trudnym okresie.

      Usuń
  7. Jak dobrze Cię widzieć! Bardzo ucieszył mnie ten tekst, bo tyle mamy wspólnego... :) Całym sercem życzę Ci, abyś kiedyś doświadczyła spełnienia, poczuła małe rączki obejmujące Twój palec.I nie przestawaj marzyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie dzięki takim wpisom można dowiedzieć się czegoś więcej o drugiej osobie. Przestać marzyć nie zamierzam, bo warto je mieć :)

      Usuń
  8. Kochana moja. Bardzo poruszający tekst. Ja wiem,że Twoje marzenie się spełni. Po prostu to wiem;) zaufaj mi. A podróże jeszcze przed Tobą najpiękniejsze i dalekie. Trzeba przestać myśleć o tej jednej rzeczy i skupić się na czymś nowym... Zaufaj mi;) Janitta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym Justyś, dlatego staram się zajmować się wszystkim innym niż myśleniem o tym, bo myślenie tutaj nic nie pomaga :)

      Usuń
  9. Miłość to podstawa. Cieszę się, że masz kogoś kogo kochasz ze wzajemnością.
    https://www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ważne mieć obok siebie kogoś na kim można polegać.

      Usuń
  10. Cudowny i poruszający wpis. Bliżej Nam teraz do Ciebie:)
    Myślę że jeśli dziecko jest Ci dane to tak się stanie...

    P.S. Może in vitro? Każda możliwość powinna być wykorzystana (moim zdaniem). Uściski:*

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednego jestem pewna: wiem, że zostaniemy rodzicami, tylko nie wiem w jaki sposób. :)

      Usuń
  11. Trzymam mocno kciuki za spełnienie wszelkich planów a najbardziej za to największe marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Miło mi, że mogłam poznać Cię bliżej.
    Bardzo dobrze, że masz Męża, który daje Ci wsparcie, miłość. To piękne i bardzo ważne w życiu.
    Uściski;*
    P.S. Miło Cię zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to jest bardzo ważne w życiu każdego człowieka.

      Usuń
  13. Trzymam kciuki za realizację wszystkich planów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie jest mieć świadomość siebie, a nie żyć w ciągłym biegu bez znania swojej osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego to jest dla mnie ważne, że mam świadomość siebie, swoich uczuć, tego co jest ważne. Dla mnie.

      Usuń
  15. Na pewno Wam się uda, nie ważne jak... najważniejsze że macie siebie, wspieracie się i oboje marzycie o jednym, i tego samego chcecie :-) Zazdroszczę Wam tego! :-) Myślę, że fajna "kobitka" z Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie moim zdaniem bardzo ważne, fakt, że ludzie mają siebie nawzajem i mogą na sobie polegać.

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki