PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Migawki wrześniowe '15

11:55

Witajcie w niedzielne przedpołudnie!

Siedzę w salonie, do którego wpadają jeszcze ciepłe promienie słońca. Niedługo włożę pieczeń do piekarniku, która nie będzie potrzebowała ode mnie zbyt wiele uwagi, a ja - najzwyczajniej w świecie cieszę się chwilą dla siebie, ponieważ ostatni tydzień września był bardzo intensywny. Dziś - ku ogromnej radości mojego męża, spędzamy niedzielę w domu. To będzie taka pierwsza nasza niedziela od nie wiem ilu tygodni. Ale dziś chciałabym Wam pokazać migawki z minionego miesiąca, bardzo lubię tę serię postów, ponieważ w jednym miejscu zbieram to, co wydarzyło się w ostatnim czasie. Image Map

Pierwsza połowa września, a raczej jego pierwsze dwa tygodnie to dla mnie pobyt w rodzinnym domu, czas rozmów z najmłodszym bratem i rehabilitacja. 



Po powrocie do domu wyjechaliśmy na zaległy, weekendowy wyjazd do Krynicy Morskiej. Posiedzieliśmy na plaży, i znaleźliśmy w końcu czas dla siebie.







Po powrocie zajęłam się pracą i w międzyczasie zajęłam się robieniem ostatnich przetworów w tym roku: buraczki i żurawinę, którą dostałam od Mamy. Osobny pis o przetworach możecie przeczytać tutaj.



Zarówno w mieszkaniu, jak i na balkonie "zamieszkały" wrzosy, które po prostu uwielbiam o tej porze roku.



A ostatni tydzień spędziliśmy w rozjazdach: mieliśmy dużo spraw do załatwienia, a potem jechaliśmy zawieźć rodzeństwo mojego męża do akademików - szwagra do Torunia i szwagierkę do Trójmiasta. Obydwa wyjazdy przywołały u nas bardzo miłe wspomnienia z naszych studiów.



A Wam jak minął wrzesień?

Przeczytaj także

6 komentarzy

  1. Piękne wrzesniowe migawki:) Zachód słońca piękny:) Aż zachciało Mi się pojechac nad morze:)
    ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. pod kątem szkoły dzieci :D i wtargnięcia w ramy, które zaistniały po wakacjach - :)

    odkrycie na now Fridy, i nasycanie się nową niezwykła przyjaźnią :)

    i na wycieczkach, i na gościach, :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zdjęcia, jest na nich tyle rzeczy, które lubię, które wywołują uśmiech na mojej twarzy ;)
    Wrzesień, wrzesień.. a to on już się skończył? ;] ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Wrzesień... Przeprowadzka do kawalerki z mężem, podróż poślubna, przygotowania na uczelnie, rozpoczęcie pracy w przedszkolu... Chyba najlepszy wrzesień w życiu :D
    Twój uwieczniony na fotografiach też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny wrzesień na zdjęciach :-) Wrzosy też lubię :-) No i mam ochotę na gruszkę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie ujęty fotograficznie wrzesień, uwielbiam wrzosy, własnie sobie przypomniałam że muszę zakupić jednego do siebie :)

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki