PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Listopadowy nastrój?

15:58

Dni robią się coraz krótsze. Wychodzimy z domu do pracy, i jest ciemno, bądź szarawo. Wracamy do domu, i schemat się powtarza. Niestety szarobura jesień rozgościła się u nas chyba na dobre. Po słonecznej, ciepłej i złotej polskiej jesieni pozostały jedynie wspomnienia. Choć staram się odnajdywać w każdej porze roku jakieś plusy, to jestem osobą ciepłolubną i już po cichu myślę o wiośnie, do której jeszcze tyle czasy zostało. Poza tym, nie wiem jak jest u Was, ale dla mnie jeszcze niedawno  o dziewiętnastej/dwudziestej było nie tylko jasno na dworze, ale było ciepło - i swobodnie można było spędzać wieczory na balkonie. Dziś mam zamiar schować ostatnie kwiaty do domu, bo pogoda za oknem nie dopisuje, a jeszcze trzy tygodnie temu siedziałam tam opatulona kocem po samą szyję z książką i herbatą. Obecnie, o takim popołudniu mogę co najwyżej pomarzyć. Ot, co!

Nie ma co ukrywać, że pogoda w większy lub mniejszy sposób wpływa na nasze samopoczucie i nastrój. Jedni temu wpływowi ulegają bardziej niż inni, a drudzy nie odczuwają zbyt wiele skutków ponurej pogody za oknem. Dla mnie jedno jest pewne, późna, szarobura jesień wywiera wpływ na nasze samopoczucie - i jakoś trzeba temu zaradzić. W tym roku, będzie to już mój trzeci sezon jesienno-zimowy, kiedy to za zaleceniem endokrynologa suplementuję swoją dietę witaminą D3. Jednak nie mam zamiaru rozpisywać się o tym czy brać tą witaminę D3, czy też nie? Czy może sięgnąć po suplementy diety, o których słyszymy w mediach? Bardziej zależałoby mi na tym, aby skoncentrować się na tym, co takiego można robić w swojej codzienności, aby zmienić, bądź zniwelować wpływ, jaki ma na nas pogoda za oknem.


Myślę, że podstawą jest zrelaksowanie się. I wydaje mi się, że tutaj każdy ma pole do popisu w zależności od tego, co, kto lubi - można: czytać książki, słuchać muzyki, rozwijać swoje zainteresowania,  zrobić relaksującą kąpiel z jakimiś olejkami eterycznymi (o ile ma się wannę w łazience). Wyjście na świeże powietrze, też się świetnie sprawdza - zwłaszcza szybki i dość intensywny spacer. Lubię ten stan, gdy jestem sam na sam ze sobą, słucham ulubionej muzyki i idę przed siebie. O plusach związanych z regularnym uprawianiem sportu i endorfinach myślę, że nie muszę wspominać. Choć sama dalej borykam się komplikacjami po sierpniowej kontuzji i kolano nadal nie jest tak sprawne, jak było kiedyś to zamiast ćwiczeń - wybieram krótkie, choć intensywniejsze spacery albo basen, po którym lubię wygrzać się na saunie. Utrzymywanie dobrych relacji z innymi, szczera rozmowa z kimś bliskim i nie tylko. To dobry czas nie tylko na odświeżenie starszych znajomości, ale i na spotkanie z przyjaciółką. Świeczki, świeczki i jeszcze raz świeczki. Ich miękkie, i ciepłe światło powoduje, że w domu jest milej, przyjemniej i bardziej przytulnie. Nawet w kuchni, na parapecie zapalam w słoiku wypełnionym ziarnami kawy tealighty. I nie tylko jest przytulniej, ale i pięknie pachnie, bo zazwyczaj zapalam świeczki zapachowe. Warto także zadbać oto, aby mieć zbilansowaną dietę - bo nie ma co się oszukiwać, niedobory witamin także wpływają na nasze samopoczucie. I jest jeszcze coś, kolory - choć jestem ogromną fanką szarości i beży lubię także intensywne kolory, które nie tylko ożywiają nasze otoczenie, ale i wzbudzają pozytywne emocje. Dlatego w takim okresie jak ten znacznie częściej kupuję kwiaty do wazonu, które stawiam w sypialni. Zazwyczaj są to goździki, które uwielbiam.

A jak jest u Was z jesiennym nastrojem? Zdarza Wam się robić coś, aby go poprawić? Macie jakieś swoje sprawdzone pomysły? Podzielcie się nimi poniżej w komentarzach.

Do napisania!
Image Map

Przeczytaj także

12 komentarzy

  1. Świetny pomysł z tymi ziarnami! Dostałam na urodziny torbę kawy i leży od roku, bo głupio mi wyrzucić/oddać, a ja sama takiej nie pijam. I teraz już wiem co z nią zrobię:))) Dzięki za inspirację!
    Dla mnie ten jesienno-zimowy okres to codzienne wieczory z herbatą, imbirem i goździkami, relaksujące kąpiele w wannie z pianą (to niestety sporadycznie, gdy jestem w odwiedzinach bo sama mam tylko prysznic). Gdybym miała wannę, eksploatowałabym ją każdego dnia;) A do świec zapalam jeszcze cotton ball lights i jest magia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje ziarna dostałam jakiś czas temu od swojej Mamy. Jeszcze na samym początku, gdy zapalają świeczkę to w kuchni roznosił się delikatny zapach kawy. O ile za kawą do picia nie przepadam to zapach uwielbiam!

      A z dobroci wanny i relaksujących kąpieli korzystam w rodzinnym domu, bo w naszym mieszkaniu to mamy prysznic.

      Usuń
  2. pomysł z ziarnami kawy w świeczkach znam i bardzo lubię. świeczki to ogółem idealny pomysl na wieczory jesienne i zimowe. do tego książka, ciepłe kakao lub herbata z malinami. i czego wielu z nas unika kiedy za oknem pogoda jest kiepska - spacery! to dużo zdrowsze niż kiszenie się ciągle w jednym miejscu, takie jest moje zdanie (;
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - spacery są świetne, i nie wiem jak Ty, ale ja lubię spacery zwłaszcza te zimowe.

      Usuń
  3. Muzyka-książki-herbata. Mogłabym tak w kółko, ale obowiązki wzywają. Jesień trzeba przetrwać, też jestem ciepłolubna wybitnie. Najchętniej zamieszkałabym na Teneryfie :D Byle do wiosny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio nawet kupiłam sobie termofor! Sprawdza się świetnie i rozgrzewa moje ciągle zimne stopy.

      Usuń
    2. Takie cudo kusi, ale nie zaryzykuję, bo z łóżka trzeba będzie wyciągać mnie siłą :P

      Usuń
    3. U mnie nie jest tak źle :) Korzystam z niego zazwyczaj wieczorami przed położeniem się do łóżka :)

      Usuń
  4. Ja ostatnio okupuję kanapę z termoforem, książką lub ulubionym serialem. Na szczęście codzienna praca wyrywa mnie z tego marazmu, bo tak przepadłabym chyba do wiosny. :D Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię podobnie, ale raczej z książką i kocem :)

      Usuń
  5. Upieczona szarlotka i herbata z imbirem oraz cytryną dają +1 do nastroju :)
    pozdrawiam
    pichce.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Ja dodaję również żurawinę, którą wkładałam w słoiki kilka ładnych tygodni temu :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki