PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Szczęście w nieszczęściu

09:53

Wczorajszego dnia odetchnęłam z ulgą, a wielokilogramowy kamień po prostu spadł mi z serca, i choć dzisiejszej nocy znowu się nie wyspałam, ale bynajmniej spałam spokojnie, bez nie potrzebnego stresu. Poza tym obudził mnie mój chrześniak, a takie pobudki mogłabym mieć codziennie.

Ale od początku... Pamiętacie moje wpisy z ubiegłego tygodnia (Operacja? Nie będzie tak źle?) związane z kontuzją mojego kolana i rokowaniami lekarza? Początkowo nie było kolorowo i wisiało nade mną prawdopodobieństwo operacji. Opis rezonansu dał mi nadzieję, że może nie będzie tak źle. I po wczorajszej wizycie u ortopedy mogę z ulgą napisać, że operacja nie jest konieczna. W piątek, znajomy z poprzedniej pracy zaklei mi kolano plastrami (kinesiology taping), a w poniedziałek rozpoczynam kolejną rehabilitację - oczywiście prywatnie, bo na NFZ wolne terminy są na sierpień, do tego ćwiczenia w domu, aby popracować na mięśniem czworogłowym i tabletki z kolagenem. Cieszę się, że więzadła są całe: kontrolę mam na początku stycznia, i zobaczę jak do tego czasu wyklaruje się sytuacja z moim kolanem.


Tyle byłoby na temat kontuzji kolana, i tych wszystkich około tematycznych spraw. Chciałabym dziś poruszyć jeden, bardzo ważny dla mnie temat: dziecko.

We wtorek byłam na wizycie u nowego lekarza, którego tak naprawdę znalazłam na jednym z forum. W każdym bądź razie jako pierwszy, nie uznał zarówno mojego wieku, jak i moich chorób za problem i po prostu wprowadził leczenie, którego tak naprawdę nikt nikt się nie podjął. Na początku będę brała luteinę, a potem zaczynam stymulację hormonalną. Jest to pierwszy lekarz, który nie kazał mi czekać na cud i pojawienie się cyklu, tylko po prostu zaczął działać.  Wychodząc z gabinetu po prostu zabrakło mi słów, a to zjawisko jest dość niespotykane - byłam po prostu zaskoczona (pozytywnie) podejściem lekarza, który mojego problemu i moich marzeń  nie potraktował jak ogromnej góry lodowej. Z tego zaskoczenia, że zostanie Mamą jest całkiem realne chyba z trzy razy pod rząd powtarzałam Mężowi, że mam zrobić badania. 

Nie wiem, co przyniesie przyszłość do wczoraj byłam przekonana do adopcji - dziś mam nadzieję i wierzę, że może nam się udać, w końcu tylu innym małżeństwom się udaje, więc dlaczego my mielibyśmy być gorsi?

Nadzieja - to dziś dla mnie to coś bardzo wyjątkowego; to coś, czego mi brakowało przez ostatnie miesiące..., bo gdy nic nie wychodzi tak, jakbyśmy chcieli to ciężko o jakiekolwiek pozytywne myślenie.Tymczasem idę zaparzyć kawę, żeby się do końca obudzić...




Przeczytaj także

23 komentarzy

  1. Hej! właśnie nie do końca rozumiałam to czy się leczysz czy staracie się o dziecko i jakie miałas badania robione... Ja rok temu miałam porządne USG na którym wyszły pecherzyki i od razu dostałam tabletki bo cykl się zatrzymzwał. Po roku zrobiłam jeszcze raz porzadne USG i pęcherzyków było zdecydowanie mniej poniżej liczby od której mówi się o zespole PCOS. Na podstawie własnie tej liczby stwierdzili wtedy PCOS u mnie. Mam nadzieje że za 2/3 miesiace zaczniemy sami satarac sie o dziecko, więc obaczymy. Jak to bedzie w praktyce. A z kolanem to Cwiczenia na stabilizacje sa mega ważne. Zwłaszcza jak zmagasz się tak jak ja z nieco wyższą wagą. Dobry lekarz to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie teraz tez miałam takie szczegółowe usg, i od razu dostałam tabletki. Co do kolana to lekarza mam dobrego, od poniedziałku zaczynam rehabilitację i ćwiczenia. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Wiele razy słyszałam, że dobry lekarz to podstawa. Trzymam za Was kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna wiadomośc!!! Trzymam mocno kciuki, by wszystko poszło dobrze!!!
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też trzymam kciuki :) chciałabym trafić wreszcie na takiego lekarza, który dokładnie zbada i będzie szukał przyczyny i skutecznie wyleczy.
    Póki co mogę tylko marzyć o tym...
    Super, że na takiego trafiłaś :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak dalej będzie to wszystko wyglądało, póki co jestem zadowolona.

      Usuń
  5. Wynika z tego że są lekarze i 'lekarze' na tym świecie :) Życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Niestety ostatnio przekonuję się, że trafienie na dobrego lekarza to nie lada wyczyn

      Usuń
  6. Cieszę się, że uda Ci się uniknąć operacji.
    I trzymam kciuki za Wasze starania. Dobry lekarz, który nie bagatelizuje tego, co się do niego mówi i skupia się na znalezieniu i rozwiązaniu problemu to podstawa. Mam nadzieję, że znalazłaś teraz swojego lekarza.
    Uściski;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, niestety dzisiaj znalezienie dobrego specjalisty czasami graniczy z cudem.

      Usuń
  7. Cieszę się, że kompetentny lekarz potrafił dać nadzieje, i mocno trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo - czasami nadzieja potrafi wiele zdziałać.

      Usuń
  8. Niesamowite jest uczucie kiedy ktoś na nowo przywraca Ci nadzieję :) Oby wszystko poszło po Twojej myśli :) Super, że trafiłaś na dobrych lekarzy - to już połowa sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ciężko jest trafić na dobrych specjalistów - pozdrawiam.

      Usuń
  9. Kochana to życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Oby kolano szybko wróciło do normy. A starania o dziecko czym prędzej się ziściły. Trzymam za Was kciuki

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry lekarz to podstawa,życzę by cykl szybko wrócił na właściwe tory i by nic nie stało na przeszkodzie do starań;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tych dobrych, czasami bardzo trudno znaleźć...

      Usuń
  11. Bardzo się cieszę, że trafiłaś na lekarza, któremu ufasz. Ja jestem w podobnej sytuacji do Twojej i dwa miesiące temu usłyszałam od lekarki, że "praktycznie nie mam szans" na biologiczne dziecko. Załamałam się wtedy totalnie! Ale teraz trafiłam do wspaniałego lekarza, który daje nam nadzieję. I mimo, że biorę bardzo, bardzo dużo lekarstw to ufam, że będzie dobrze, że się uda. Z całego serca życzę Wam, abyście zostali rodzicami! Trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki