PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Grudniowe upominki

19:24

Niejednokrotnie wspominałam w grudniu, że ostatni miesiąc roku jest dla mnie bardzo wyjątkowy. Nie tylko ze względu na święta Bożego Narodzenia, które nie wiadomo kiedy minęły (!), niosące ze sobą wyjątkowy klimat, nastrój i chwile spędzone razem z bliskimi, ale także ze względu na moje urodziny. Bardzo lubię zarówno wybierać, jak i dawać prezenty moim bliskim, a tym samym widzieć na ich twarzach zadowolenie i wiedzieć, że to, co dostali po prostu najzwyczajniej w świecie sprawiło im przyjemność i spowodowało, że na ich  twarzy pojawił się uśmiech. Jednak oprócz dawania prezentów moim bliskim, lubię je także otrzymywać. 

Co otrzymałam od swoich bliskich?

Od Mamy dostałam biżuterię od Ani Kruk, która towarzyszy mi codziennie. I nie wyobrażam już sobie dnia bez bransoletki, z którą praktycznie robię wszystko, zdjęłam ją dopiero dzisiaj, i to dosłownie na chwilę, aby zrobić zdjęcie - potem wróciła od razu na mój nadgarstek.

Dzięki Mężowi spełniło się moje marzenie o małym, zgrabnym i kompaktowym aparacie fotograficznym, którym robiłam poniższe zdjęcia. Dzięki temu w wolnym czasie mogę robić to, co sprawia mi przyjemność - fotografuję. A pod choinką znalazłam klasyczny i elegancki zestaw biżuterii, który odkąd pamiętam zawsze chciałam mieć ze względu na  ponadczasowość pereł.

Teściowie powiększyli mój skromny zbiór kryminałów o kolejną książkę, i tym oto sposobem stałam się posiadaczką Pochłaniacza Katarzyny Bondy. Do tej pory nie miałam styczności z literaturą tej autorki, więc mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu. Oprócz tego, klasyczny łańcuszek, którego po prostu mi brakowało.

Jak widać, w tym roku mój skromny zbiór biżuterii bardzo się powiększył.

A wczoraj, będąc na chrzcinach u mojego najmłodszego bratanka dostałam spóźniony, ale bardzo wyjątkowy i wzruszający prezent z okazji urodzin. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że kilka osób przyczyniło się do powstania tego prezentu, ale najwięcej wykazała się moja bratowa. Co to takiego? Kalendarz ścienny, a przy każdym miesiącu najróżniejsze kolaże zdjęć. Fotografie wykonane na przestrzeni okresu, kiedy to miałam zaledwie kilka tygodni, aż do zdjęć z mojego ślubu, które przeplatane są zdjęciami moich bliskich. Znajdują się tam zdjęcia mojego Męża, chrześniaka i najmłodszego członka naszej rodziny - Maciusia. Są zdjęcia moich dziadków, których już od bardzo dawna z nami nie ma. Są moi bracia. Jest także kilka ślubnych zdjęć: w kwietniu - ze ślubu mojego brata, w maju - z naszego ślubu, i we wrześniu - ze ślubu moich rodziców. Oprócz tego w poszczególnych miesiącach na zdjęciach przewija się również moje kuzynostwo. Niezmienne jest to, że w każdym miesiącu pojawia się zarówno moje zdjęcie z przeszłości (nota bene na większości jestem rozczochrana) i zdjęcie Michasia - mojego chrześniaka.







Każdy z tych prezentów sprawił mi ogromną radość i spowodował, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Cieszę się, że mam wokół siebie tak bliskie osoby, które na tyle dobrze mnie znają, i wiedzą co sprawi mi przyjemność, bo wszystkie prezenty są trafione. Oczywiście oprócz wymienionych prezentów powyżej, były również pieniądze, dla których nie mam jeszcze przeznaczenia. Może zapach, który za mną chodzi od dłuższego czasu? A może wypadałoby zainwestować w jakiś dobry krem przeciwzmarszczkowy? 

Przeczytaj także

16 komentarzy

  1. Prezenty w formie zdjęć (w jakiejkolwiek postaci) prawie zawsze są udane i zasługują na wyjątkowe podziękowania :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, ja w tym roku takze byłam obdarowana biżuterią od Ani Kruk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne prezenty:)
    ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam urodzinki w święta dokładnie 24 grudnia dlatego ten czas dla mnie też jest wyjątkowy bo przeżywam go podwójnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jednego dnia :) więc w Twoim przypadku to bardzo wyjątkowy okres.

      Usuń
  5. Super prezenty :)
    Sama jestem ciekawa książek K. Bondy. Jak przeczytasz, to napisz coś o książkowych wrażeniach ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu. W tej chwili czytam Kulminacje Wiśniewskiego. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Zapach...jak mi się marzy dobry zapach...a tu już po Świętach. Chociaż prezenty trafione, to taki flakonik byłby dopełnieniem :). Biżuteria i książki to i dla mnie super prezenty!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie piękne prezenty :) Ja w tym roku miałam również wyjątkowe święta, spełniło się kilka moich małych marzeń, szkoda tylko, że ten czas tak szybo zleciał...a jakie plany na sylwestra?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie - czas minął bardzo szybko, nie wiadomo kiedy. Zwłaszcza, że w drugi dzień świąt byliśmy na chrzcinach u mojego bratanka. A Sylwestra? Początkowo myśleliśmy o teatrze, ale niestety wszystkie bilety były już sprzedane, więc spotkamy się w moim rodzinnym domu w kameralnym gronie. Będzie mój brat z rodziną, kuzynka z narzeczonym, więc czeka nas długa noc spędzona na rozmowach. A jak Wasze plany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli szykuje się Wam bardzo miłe ucztowanie :) My planujemy seans filmowy w domu oraz wspólne gotowanie, na całe szczęście przez kolejne trzy wolne dni będę mogła sobie zaplanować pewne sprawy w nowym roku i zrobić pierwsze zapiski w nowym kalendarzu :) Spokojnego wieczoru życzę :)

      Usuń
  9. Ależ mąż Cię rozpieszcza :) Super prezenty!

    Daj znać jak książka, bo przymierzam się do tej autorki, ale na razie kilka innych tytułów w kolejce.

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki