PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Staromodna tradycja ?!

16:59

W mieszkaniu robi się coraz przytulniej. Pierniki powoli miękną w dużym słoiku przewiązanym wstążką i czekają na swój czas. Pomiędzy gotowaniem na jutrzejszą, kameralną kolację urodzinową znajduję czas na wypisanie kartek świątecznych, które mam zamiar wysłać w następnym tygodniu. 


Bardzo lubię tą tradycję, zwłaszcza w dzisiejszej dobie komórek i internetu, dzięki któremu możemy porozmawiać i zobaczyć osobę znajdującą się nie tylko na drugim końcu Polski, ale i na drugiej półkuli ziemi. Lubię wypisywać kartki, poświęcić ten czas na to, aby zastanowić się nad tym, co chcę na niej napisać i co, tak naprawdę chcę życzyć drugiej osobie. Nie lubię życzeń banalnych typu Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku, chociaż wolę takie w porównaniu z życzeniami nieszczerymi i nie płynącymi prosto z serca - bo w końcu jeżeli czegoś komuś życzymy, to powinno być to przede wszystkim szczere i świadome; stanowczo nie lubię życzeń nie tylko nieszczerych, ale i wymuszonych, złożonych drugiej osobie, bo wypada.

Irytuje mnie również, przez wszystkich dobrze znane - nawzajem, które najczęściej pojawia się nie tylko podczas składania życzeń świątecznych, ale także wtedy, kiedy dzieliśmy się opłatkiem przy wigilijnym stole, bądź też składamy życzenia noworoczne. Dla mnie to droga na skróty, świadcząca jedynie o tym, że bliska osoba tak naprawdę zbyt wiele o nas nie wie, i nie ma zielonego pojęcia czego nam życzyć. 

A jak jest u Was? Wysyłacie kartki świąteczne? 
Czy zostajecie przy bardziej nowoczesnej formie składania życzeń świątecznych?

P.s. Dziś byłam ostatni dzień na rehabilitacji - z nogą jest o wiele lepiej, chociaż i tak uważam, że prześladuje mnie jakiś pech, albo jestem ... ofermą nad ofermami (!), bo wykręcić kolano, to chyba tylko ja potrafię. I nie pytajcie czy mowa o tym samym kolanie, bo myślę, że odpowiedź nasuwa się sama.

Do napisania!
Image Map

Przeczytaj także

19 komentarzy

  1. Hihi to jesteśmy dwie ofermy 😀
    W kupie raźniej hehe 😀😀😀
    A tak poważnie to fajny zwyczaj z tymi kartkami. MOI rodzice cały czas stawiają na tą tradycyjną metodę składania życzeń 😊
    A mnie i siostrę mimo wszystko dorosłe dzieci też dopisują do życzeń 😊😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z przyzwyczajenia, chociaż dla nich zawsze będziecie dziećmi. :)

      Usuń
  2. A mnie składanie życzeń bardzo krępuje - uraz z dzieciństwa, kiedy było to na mnie wymuszane. Nie jestem dobra w wymyślaniu i gadaniu, więc kończy się na standardzie albo wzajemnie. Pamiętaj o tym, że są też takie osoby jak ja, którym to nie przychodzi łatwo, kiedy kolejny raz usłyszysz coś, co według Ciebie jest pójściem na łatwiznę.
    Dla mnie czasem nie chodzi o słowa, wystarczy mi serdeczny uścisk od bliskiej osoby, bo i tak wiem, że chce dla mnie wszystkiego co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym, że są takie osoby, które krępuje składanie życzeń (dla mnie też jest to trudne, w przypadku, gdy mało znam daną osobę). Jednak większość osób "nawzajem" kojarzy się tak, a nie inaczej... Zresztą sama niejednokrotnie słyszałam w odpowiedzi takie życzenia, a były one nie wiadomo skąd wzięte np. gdy życzyłam komuś pomyślnie zdanej matury i dostania się na wymarzone studia, a w odpowiedzi usłyszałam "nawzajem", gdy zarówno maturę, jak i studia ma za sobą. Także mam świadomość taką, że niektórzy mają problem ze składaniem życzeń i jest to krępujące dla danej osoby - ale to widać czy dana osoba się krępuje, czy jest to jej po prostu obojętne co powie.

      Usuń
  3. Uwielbiam wysyłać kartki. Wielka szkoda, ze ta tradycja zanika.
    Wszystkiego co najlepsze:)

    pięknego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie coraz mniej osób wysyła kartki.
      Dziękuję.

      Usuń
  4. U nas wygląda to tak, że część życzeń wysyłam tradycyjnie pocztą, część przez smsy. Nie lubię kartek z gotowymi życzeniami. Szukam takich bez nadruków, albo sama robię. To czeka mnie w weekend. I tak nie jest to liczba kartek, jaką wysyłałam w okresie licealnym i studenckim. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie jest podobnie - do części osób wysyłam kartki, albo dzwonię i składam życzenia telefonicznie. Też najbardziej lubię kartki bez gotowych życzeń, ale coraz trudniej je znaleźć.

      Usuń
  5. Kochana pierniczki i u nas sie pojawily :D druga tura idzie jutro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie zdjęcia na Instagramie :)

      Usuń
  6. Nie mam dokogo slac kartek.rodzina mala i na miejscu wszyscy. A chrzestna z Niemiec zktora zawzze pisalam listy umarla dwa lata temu.., zatem nie mam do kogo,szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi z powodu chrzestnej... z drugiej strony zazdroszczę, że masz wszystkich na miejscu.

      Usuń
  7. Ja od wielu lat wysyłam tradycyjne kartki. Nie jestem dobry w składaniu życzeń, ale zawsze staram się podchodzić indywidualnie i dostosowywać życzenia do wieku rozmówcy.
    Życzę Ci dużo zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - przyda się. No właśnie i to jest właśnie według mnie bardzo ważne; indywidualne podejście do życzeń.

      Usuń
  8. Zdecydowanie uwielbiamy tradycję wysyłania kartek! Już od kilku lat ją praktykujemy i w tym roku będzie podobnie. :)
    PS Dla Ciebie życzę dużo zdrówka, bo przyda Ci się w nadchodzącym roku... I prostych dróg, żebyś się nie potykała! :P :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tym roku zamierzam zrobić ręcznie kartki i powysyłać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też o tym myślałam, ale jakoś do tej pory się za to nie zabrałam :)

      Usuń
  10. U mnie wysyłanie kartek na święta to już tradycja, myślę jednak, że chyba jestem ostatnią osobą u mnie w rodzinie która to jeszcze robi. Teraz wszyscy dzwonią do siebie z życzeniami, lub też wysyłają smsy ;)

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki