PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

52 książki?

07:00

W ubiegłym roku przeczytałam 18 książek. Dla jednych to mało, dla drugich to dużo... a dla mnie? Dla mnie to więcej niż dwa lata temu. A jaki będzie ten Nowy Rok? Nie wiem, ale dość ambitnie podeszłam do sprawy i po cichu postanowiłam, że przeczytam 52 książki - w porównaniu z osiemnastoma, to ogromna różnica. Po czasie jednak doszłam, że jak przeczytam trzydzieści, to i tak to będzie dla mnie ogromny sukces. Pod wpływem chwili, nawet zapisałam się do grupy "Przeczytam 52 książki w 2016 roku" - jednak, mówiąc szczerze, nie mam jakiegoś parcia na to, aby tą liczbę osiągnąć, ponieważ czytanie przede wszystkim ma sprawiać przyjemność. 

Nie mam zamiaru sięgać po książkę z przymusu, i czytać cokolwiek, aby tylko osiągnąć określoną liczbę przeczytanych pozycji - w końcu czytam książki dla siebie, a nie dla kogoś innego. Nie wiem ile książek przeczytam w tym roku, ale wiem, że z każdej dobrej i ciekawej książki będę zadowolona - nie ważne czy będzie to 18, 30, czy też 52.


Wraz z dzisiejszym wpisem, na pasku powyżej, tuż obok zakładki "O blogu" pojawia się zakładka 52 KSIĄŻKI?  z odnośnikiem do tego właśnie postu, w którym będę zamieszczała krótkie aktualizacje o przeczytanych książkach. Zajrzyjcie tam od czasu do czasu, może znajdziecie coś dla siebie, albo polecicie mi jakąś książkę, którą przeczytacie w bieżącym roku.

W tym roku skończyłam czytać Kulminacje J. L. Wiśniewskiego - i chyba po raz pierwszy po przeczytaniu książki tego autora odczuwam pewien dyskomfort? mieszane uczucia? Na początku czytało mi się tą książkę bardzo dobrze, jednak z czasem doszłam do wniosku, że po przeczytaniu wielu opowiadań tego autora Kulminacje w moim odczuciu są po prostu... mówiąc kolokwialnie odgrzewanym kotletem. Czytaliście tą książkę? Jakie były Wasze odczucia?

U mnie w tej chwili pod rękę trafia trzeci tom Larssona Zamek z piasku, który runął - czytaliście?

Przeczytaj także

24 komentarzy

  1. bardzo rozsądnie do tego podchodzisz. przeskok z 18 do 52 jest spory. szkoda byłoby gdzieś po drodze zatracić radość z czytania. przecież nie chodzi o sam fakt odhaczenia książki, a o to żeby mieć przyjemność z czytania i coś ciekawego z lektury wynieść. ja nawet nie liczę ile czytam. po prostu staram się czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego podchodzę do takich wyzwań z dystansem, nie ważna jest ilość tylko radość i satysfakcja z każdej przeczytanej pozycji.

      Usuń
  2. Uwielbiam czytać odkąd sięgam pamięcią. W wyborze lektur nie kieruje się modą czy trendami, ale tym, co wpadnie mi w oko w bibliotece. Ostatnio przeczytałam np. "Ojca chrzestnego", bo choć film oglądałam kilka razy, książki do tej pory nie czytałam. Oczywiście okazało się, że jest świetna, może nawet lepsza od filmu ;)
    Czytałam kilka książek Wiśniewskiego, ale nie każda mi się podobała.
    co do odgrzewanego kotleta - miałam takie wrażenie, gdy czytałam jedna za drugą książki S.Kinga ;) jeden schemat, fabuła do przewidzenia ;)
    seria "Millenium" zachwyciła mnie kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Millenium również zachwyciło. Tak to już jest z filmami na podstawie książek, że te drugie są lepsze.

      Usuń
  3. Kulminacje na początku mnie zainteresowały, chyba pierwsze 3 opowiadania potem nie potrafiłam złapać powiązania jednej wersji z drugą, był bardzo naciągane. Po Grandzie było to dość duże rozczarowanie.
    Na ten rok zabrałam się ponownie za Wyzwanie ksiażkowe, choćby po to by w kółko nie sięgać po to samo. Na mojej liście pojawia się kolejna książka Wiśniewskiego ale nie tylko :) 32 książki mogą być realne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze dwa, trzy opowiadania czytało mi się dobrze, potem już było gorzej...

      Wyzwania wyzwaniami, dla mnie ważne jest to, żeby czytać :)

      Usuń
  4. Pewnie, że znamy trylogię ;) W kolejce czeka czwarta część.

    Z liczbami jest taki problem, że niektóre książki mają po 100 stron, a inne po 650 ;) I jak się czyta te po 600 najczęściej to liczba książek może spaść.
    Ja nic nie zakładam, ale będę spisywać, bo sama jestem ciekawa ile mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Trzeci tom Larssona ma prawie 800 stron :) U mnie czwarta część czeka w kolejce :)

      Usuń
  5. Ja przylaczajac się do tej akcji w tamtym roku myślałam, że nie uda mi się przeczytać 52 książek, ale jak się okazało - i czasu i ciekawych pozycji nie brakowało :]
    Książki Wiśniewskiego jakoś mnie nie porwaly, a tej o której piszesz, nie znam.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeżeli kiedyś będziesz się nad nią zastanawiać - nie polecam :)

      Usuń
  6. Najlepiej coś wychodzi, gdy tego nie planujemy.
    Ja od kilku lat czytam bardzo dużo, ale nigdy nie zapisywałem ilości przeczytanych książek. W 2015 roku zacząłem zapisywać i wyszło mi 54, czyli niechcący wypełniłem plan "Przeczytam 52 książki w ciągu roku".
    Pozdrawiam i życzę świetnych lektur:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, bo gdy człowiek coś planuje to za bardzo koncentruje się na osiągnięciu celu i nie czerpie przyjemności. A książki są przecież dla nas :)

      Usuń
  7. Ja też spontanicznie zapisałam sie do tej grupy ze przeczytam 52 :-) będąc w ciąży myślałam że przeczytam dużo a tu ironio losu byłam senna, rozkojarzona i mało skoncentrowana a teraz kiedy mały jest z nami mówili nie znajdziesz chwili dla siebie a tu... Niespodzianka czytam bez opamiętania książka za książką ;-) wiec kto wie może sie jednak uda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu powodzenia w takim bądź razie! A Pawełek to spokojne dziecko skoro możesz przy nim czytać. :)

      Usuń
  8. Czytam dużo. Aczkolwiek czasem mam takie momenty, gdzie przez tydzień/dwa nie czytam nic. Po prostu nie mam ochoty. Czasem mam tak, że jak zacznę czytać to książkę za książką.
    W zeszłym roku przeczytałam zdecydowanie więcej niż 52 książki. Nie stawiam sobie żadnych celów. Przeczytam tyle na ile będę miała ochotę.
    Mi ostatnio bardzo spodobały się książki Diane Chamberlain.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tej autorce. Tak jak pisałam, nie mam parcie, aby przeczytać określoną liczbę książek, ale lubię robić listę.

      Usuń
  9. Super postanowienie:) POWODZENIA!
    Ja już w tym roku mam 4 przeczytane:)
    moc pozdrowień kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Ja wzięłam się dzisiejszego wieczoru za trzeci tom Larssona... To prawie 800 stron :)
      Uściski!

      Usuń
  10. Bardzo lubię czytać,ale czasu brak,zatem 52 książki to niemozliwoscia... 18 to ucieszyłabym się ogromnie jakbyście.udało. założyłam sobie plan 12 książek, to plan minimum. Jak się uda,będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim bądź razie życzę przeczytania tych 12 książek. Gdybym miała dzieci ten czas na czytanie pewnie też byłby ograniczony.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Szepty dzieciństwa - przeczytane:) Zaczęłam dziewczynę z pociągu. Wciągająca:)
    P.S. Kamilo możesz podać przepis na żurek na blogu?
    Mam jeszcze pytanko jakie mleko pijesz? Krowie czy roślinne?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szepty są dla mnie na pewien sposób wyjątkowe :) A Dziewczyna z pociągu jest na mojej liście książek do przeczytania.

      Co do żurku to przepisu nie będzie na blogu, bo jest to jedna z banalnych zup moim zdaniem :) tym bardziej, że używam kupnego, z dobrym składem zakwasu: do którego potrzebuję wywar warzywny i dodaję trochę chrzanu, czosnku, majeranku i trochę wędzonej kiełbasy. Oprócz tego, oczywiście gotowane jajko.

      Co do mleka to używam tego bez laktozy albo roślinnego.

      Usuń
  12. Jak Tu czas na to znajdujesz?? Podziwiam.. Ja odkladam sobie czytanie na moment polozenia sie do lozka. Niesyety kladac sie dochodze do wmiosku, ze za bardzo chce mi sie spac i albo poczytam 5 min albo od razu zasypiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze mam czas... Czasami np. w weekend mogę sobie pozwolić na to, aby popołudnie spędzić z książką, a tak? Czytam zazwyczaj przed snem :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki