PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Dylematy remontowe

11:15

W ubiegłym tygodniu poruszyłam na blogu temat remontu i moich poszukiwaniach związanych zarówno z idealnym stołem, jak i szafą (Poszukiwany, poszukiwana). Wspomniałam wtedy, że w następnym wpisie poświęconym tematyce związanej z urządzaniem naszego mieszkanie napiszę o dylematach typowo remontowych. I dziś, właśnie nadszedł ten dzień.

Najpierw jednak chciałabym Wam podziękować, ponieważ to Wy przyczyniliście się do tego, że w mojej głowie zaświtał nowy pomysł. Jaki? Cały czas intensywnie myślimy o budowie naszego domu, więc nie w głowie nam inwestowanie nie wiadomo jakich pieniędzy w obecne mieszkanie - dlatego właśnie pomyślałam o tym, że skoro szkielet szafy jest w dobrym stanie, może dać tej szafie drugie życie, i po prostu wymienić fronty? Decyzji jeszcze nie podjęłam, ale intensywnie nad tym myślę.

Zanim przejdę do szczegółów, od razu proszę oto, że jeżeli ktokolwiek z Was ma jakiekolwiek doświadczenie, pomysły, albo zna dobre rozwiązania - niech odezwie się w komentarzu. Zresztą co tu dużo pisać, każdy komentarz jest dla mnie ważny i sprawia mi dużo satysfakcji radości.

PIXABAY
Pokój, który pozostał do wyremontowania posiada kilka mankamentów. Jednym z nich jest to, że jest przechodni, przez co jego urządzenie jest nieco kłopotliwe, a pomysły na wykorzystanie tego miejsca są ograniczone także tym, że jest to pierwsze pomieszczenie, do którego wchodzi się z wiatrołapu. Jednak te problemy to nic w porównaniu z innymi. Pokój posiada trzy ściany zewnętrzne, na dwóch znajdują się okna - i jakby nie było jest to najchłodniejszy pokój w całym mieszkaniu. Ocieplenie od wewnątrz odpada, ale mamy nadzieję, że wymiana drzwi i grzejnika, spowoduje, że będzie cieplej. Kolejną kwestią jest podłoga, która jakby nie było jest w fatalnym stanie i posiada kilka wgłębień, przez co jest nierówna na pewnym odcinku. Najlepiej byłoby, zrobić wylewkę na cały pokój - ale jest to niemożliwe, ze względu na to, że jakoś musimy funkcjonować, a część pokoju stanowi ciąg komunikacyjny w mieszkaniu. Zastanawiamy się nad samym uzupełnieniem tych nierówności i wyrównaniem posadzki. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Standardowo wielką niewiadomą jest to, co kryje się pod tapetami. Nie wiem, co tam zastaniemy, ale jedno jest pewne, że po ich zerwaniu czeka nas mozolne mycie ścian, a potem? Potem mamy zamiar ponownie użyć farby strukturalnej, tak samo jak w przypadku sypialni, ponieważ kładzenie gładzi odpada ze względu na astmę Osobistego. A jeżeli chodzi o kolory, to tym razem postanowiłam postawić na szarości, biele i meble w odcieniu jasnego drewna. Oczywiście dojdą kolorowe dodatki, które będą nadawały cały klimat pomieszczeniu. Ściana znajdująca się wzdłuż ciągu komunikacyjnego na pewno będzie ciemniejsza, bo wiadomo, że w takich miejscach ściany często się brudzą. 

Co z podłogą? Ogółem pomysłów było kilka poczynając od płytek, poprzez panele, kończąc na wykładzinie. Prawdopodobnie tak samo jak przypadku sypialni zdecydujemy się na wykładzinę pvc (łatwość w utrzymaniu czystości), a do części wypoczynkowo - biurowej dokupimy jeszcze jakiś ładny dywan. Będzie wtedy nie tylko przytulniej, ale dzięki temu rozdzielimy wizualnie pokój pod względem funkcjonalności (część komunikacyjna i wypoczynkowo-biurowa).

Przed nami jeszcze sporo decyzji do podjęcia związanych z remontem, jednak najwięcej obaw mamy związanych z podłogą. Jak zrobić to, żeby było dobrze, a jednocześnie nie było potrzeby wywracania naszego codziennego życia do góry nogami - bo jednak jak się wyleje wylewkę na cały pokój to trzeba sporo czekać, aby wyschła - prawda? Z jednej strony nie mogę się doczekać tego remontu, jednak jak myślę o tym bałaganie i kurzu, to chciałabym mieć już to wszystko za sobą.

Przeczytaj także

14 komentarzy

  1. Mała uwaga, która jest moim zboczeniem przez studia, albo PCW (od Poli(Chlorku Winylu)) albo PVC (od Poly(Vinyl Chloride)) :) PCV i PWC to błędne skróty, niestety zbyt często używane nawet przez doświadczone firmy

    W przedpokoju polecam albo kafelki albo ładną wykładzinę ze względu na mokre buty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawiłam :)
      Dlatego właśnie (ze względu na mokre buty) zrezygnowałam z paneli.

      Usuń
  2. Wylewka będzie Was mnóstwo kosztować, ponieważ firmom nie opłaca się tego robić w tak małych pomieszczeniach. Ja wyrownalabym podłogę płytami i na to panel czy PCV jak mowisz po prostu. Wyjdzie najszybciej i najtaniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jakiś pomysł z tymi płytami i rozwiązanie, dla tych dziur w podłodze...

      Usuń
  3. Życzę Wam powodzenia w remoncie i szybkiego rozwiązania z nim spraw.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami nierówności w podłodze wyrównuje się materiałem, który kładzie się pod panele albo płytki... Niestety w tej kwestii nie mogę się wypowiedzieć, bo zupełnie się nie znam. :P Jeśli chodzi natomiast o tapety, to my zrywaliśmy tapetę w sypialni po poprzednich właścicielach. Tapeta była dość wiekowa (ponad 10 lat), więc najpierw potraktowaliśmy ją płynem do usuwania tapet (do rozrobienia z wodą), po zerwaniu okazało się, że pod tapetą był tynk... Jednak mieliśmy zamiar położyć na jedną ścianę tapetę imitującą bielone drewno, a pozostałe ściany pomalować, więc po prostu musieliśmy cekolować. Jej, już widzę ile Was czeka pracy! :D Powodzenia, oby wszystko poszło gładko i sprawnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dwa lata temu remontowaliśmy sypialnie i też zdzieraliśmy tapety, więc już na samą myśl trochę mnie to przeraża. A tapety w pokoju, który mamy zamiar remontować mają... ok. 20-25 lat i aż się boję, co pod nimi jest...

      Usuń
  5. trzymam kciuki i czekam na owocne efekty Waszej pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W kwestii podłóg niestety jestem zielona. Ale sama jestem ciekawa, co tam wyczarujesz w drodze remontów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jak już będziemy po, to pojawi się jakiś wpis na blogu :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki