PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Kolanowy 'front'

14:29

Tematem przewijającym się co jakiś czas pod koniec ubiegłego roku było moje nieszczęsne kolano, i kontuzja, której nabawiłam się podczas sierpniowego wyjazdu do brata. Jednoznacznie można stwierdzić, że temat kolana ciągnie się za mną w nieskończoność, a niedługo wiosna i marzą mi się kolejne wyprawy rowerowe. Do tej pory było w kratkę: raz lepiej, raz gorzej, innym razem o coś zahaczyłam, gdzieś stuknęłam i robiło się kółko zamknięte. Jakby nie było, kontuzja kolana wyeliminowała pewne rzeczy z mojej codzienności, a przy tym zaczęła mnie ograniczać na pewien sposób. Jak jest teraz?

Obecnie sytuacja wygląda w ten sposób, że jest po prostu lepiej. Po raz kolejny odstawiłam kule, a w poniedziałek pozbyłam się kolejnych plastrów (kinesiology taping). W końcu (!) trafiłam także, na rehabilitanta z powołania, który pomaga mi w rehabilitacji kontuzjowanego kolana. Całe leczenie naderwanych więzadeł oraz przesuniętej rzepki wspomagam odpowiednimi ćwiczeniami. Jednak ważne jest, aby trafić na specjalistów, którzy nie tylko znają się na rzeczy, ale także lubią to robić. Swoją drogą to podoba mi się, z jakim zaangażowaniem zarówno mój ortopeda jak i rehabilitant tłumaczą mi na rycinach specyfikę mojej kontuzji, oraz jaki efekt musimy uzyskać na koniec leczenia.

Do tej pory cała rehabilitacja kontuzjowanego kolana polegała na grudniowych zabiegach (pole magnetyczne i laser), oszczędzaniu nogi, i wykonywaniu ćwiczeń wzmacniających mięsień czworogłowy. W celu wzmocnienia wykonywałam dwa rodzaje ćwiczeń polegających na zginaniu i prostowaniu nogi w pozycji leżącej lub na poruszaniu stopą, dzięki czemu napinałam i rozluźniałam wspomniany powyżej mięsień. Od wczoraj do moich niezbyt wymagających ćwiczeń doszło kolejne - tym razem zginanie kolana na stojąco. Mam nadzieję, że regularność wykonywanych ćwiczeń, a wraz z tym dokładne patrzenie pod nogi i to, co się wokół mnie znajduje spowoduje, że noga wróci do stanu z przed kontuzji. 
kontuzja kolana, rehabilitacja, leczenie
PIXABAY
Sami przyznajcie, że takie wyeliminowanie z codziennego życia z powodu kontuzji nie należy do niczego przyjemnego, a człowiek marzy o takich prostych rzeczach jak spacer, ćwiczenia i jazda na rowerze. Moim największym błędem jest to, że kiedy tylko przestawałam odczuwać ból, forsowałam nogę, ponieważ, gdy tylko było lepiej od razu byłam bardziej aktywna, bo starałam się wtedy nadrobić pewne rzeczy. Po wczorajszej rozmowie z moim rehabilitantem wiem, że muszę na to uważać - nawet mam zacny plan wybrania się na krótki spacer, tylko jak tu wykalkulować kiedy w drodze powrotnej zacznie mnie boleć noga?

Przeczytaj także

9 komentarzy

  1. Trzymam kciuki by szybko i sprawnie poszła rehabilitacja. Z własnego doświadczenia wiem, jak trudno znaleźć rehabilitanta z powołania. A jeszcze jak szukaliśmy Tymkowi... wręcz wydawało się awykonalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobrego specjalistę naprawdę trudno, sama się o tym przekonałam niejednokrotnie.

      Usuń
  2. Najważaniejsze, ze jest lepiej. pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że każda kontuzja nas ogranicza, więc, gdy tylko czujemy poprawę, to wydaje nam się, że jest ok i możemy funkcjonować normalnie. Ile ludzi się już na tym przejechało? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile ja zaliczyłam takich zrywów po kontuzji to juz nie zliczę. Ciezko jest powstrzymać chęć odreagowania po przerwie od ćwiczeń, ale faktem jest ze to jest jedyne rozsądne i zdrowe rozwiazanie. Uczę sie tego powoli. Cieszę się, że widzisz poprawę. A zaangażowani lekarze, którzy tłumaczą wyczerpująco co i jak to już w ogóle skarb:) Oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również się tego uczę i uwielbiam te dni, kiedy nie odczuwam bólu. Dyskomfort jest nadal, ale wytrwale ćwiczę, bo marzą mi się długie spacery z mężem.

      Usuń
  5. Kurczę, długo się to wszystko ciągnie, ale miejmy nadzieję, że już niedługo będzie wszystko tak jak dawniej i nie będzie żadnych komplikacji ani dyskomfortu. Wtedy będziesz mogła korzystać ze wszystkich możliwości bez ograniczeń :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki