PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Nowy Rok

18:58

Witajcie w Nowym Roku!

Dzisiejszego popołudnia wróciłam z sylwestrowego wyjazdu do mojego rodzinnego domu - nie wiem jak u Was minął ten czas, ale ja naprawdę spędziłam bardzo miłe i przyjemne chwile z bliskimi. Wraz z kuzynką wspominałyśmy dawne lata, i chwile spędzone razem podczas letnich dni, kiedy miałyśmy po kilka, bądź kilkanaście lat. Niektóre historie ujrzały po raz pierwszy światło dzienne, i choć kiedyś nie było nam do śmiechu, dziś wspominając wspólne wakacje, robiłyśmy to z uśmiechem na twarzy. Bardzo lubię wspominać rodzinne historie, i beztroskie chwile, które spędzałam wraz z bliskimi - jest to po prostu jakiś fragment mojego życia, cząstka mnie, z których wspomnienia wiążę nie tylko z poszczególnymi piosenkami, ale także z charakterystycznymi zapachami.

Im jestem starsza, tym bardziej doceniam chwile spędzone z bliskimi w domowym zaciszu, kiedy można spokojnie porozmawiać, i bez pośpiechu spędzić ze sobą czas. Kiedyś nie przywracałam do tego zbyt wiele uwagi - jednak dziś, gdy tempo życia jest takie szybkie, bardzo doceniam właśnie te momenty spędzone razem. 

Mam nadzieję, że również mieliście udany Sylwester i spędziliście go, tak jak chcieliście. My pierwotnie, chcieliśmy ten czas spędzić w teatrze, ale za późno obudziliśmy się z kupnem biletów. Może tak miało być, ponieważ ten sylwestrowo - noworoczny  czas był bardzo udany. I choć nie jestem zwolenniczką puszczania sztucznych ogni i fajerwerków, to bardzo lubię na nie patrzeć. A w tym roku, na osiedlu, gdzie znajduje się mój rodzinny dom - niebo było przepiękne!

A jak minął Wasz Sylwester?
Jak spędziliście ten czas?

P.s. Ponadto chciałabym Wam bardzo serdecznie podziękować, ponieważ po statystykach widzę, że w ostatnich miesiącach sporo Was przybyło. Jest to dla mnie bardzo miłe, a jeszcze milsze są dla mnie Wasze komentarze, które działają na mnie motywująco.

Do napisania!




Przeczytaj także

11 komentarzy

  1. Mój mąż miał nocną służbę więc miałam być z Rodzicami. A skończyło się na tym, że posiedziałam trochę u Rodziców a potem poszłam do narzeczonej brata i razem z nią spędziłam noc. Było fajnie. Obejrzałyśmy sobie komedie. Zjadłyśmy pyszne jedzonko, popiłyśmy winko i szampana. O północy oglądałyśmy sztuczne ognie.
    Było miło i sympatycznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. my spędziliśmy w domku ale tak jak chcieliśmy :)
    ognie przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w planach przewinął się teatr, ale skończyło się na "domówce", ze względu na T. który nie wydobrzał i nie mogliśmy go zostawić komuś na głowie.
    Mam identyczne poglądy jak Ty związane z docenieniem spędzania czasu z bliskimi. No i oczywiście wspomnienia, to piękna rzecz móc powspominać dawne szaleństwa :) mimo wszystko tu i teraz liczy się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylwester w domku, błogo, spokojnie i bardzo miło:)
    Wszystkiego co najlepsze!!! moc uścisków

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak mam, ze bardziej teraz cenie chwile z rodziną, kiedyś miałam na to laskę, teraz....chyba się starzeje, albo taki etap w życiu....

    Wszystkiego dobrego w Nowym roku! ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. To przechodzi z czasem ...taka radość z chwil spędzonych z Najbliższymi.
    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja spędziłam Sylwestra z juniorem. Junior co prawda padł o 22.30, więc strzeliłam sobie o północy sama bezalkoholowym szampanem, ale rano obudziłam się wyspana, w dobrej formie i mogłam uśmiechnięta rozpocząć nowy rok.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój Sylwester w 2015 roku był beznadziejny, bo byłem przeziębiony i siedziałem w mieszkaniu. Nawet napić się nie mogłem;)
    Może następny będzie lepszy.
    Pozdrawiam i życzę Ci realizacji marzeń w 2016 roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś miałam takiego Sylwestra i brałam antybiotyk, nie było aż tak źle. :)

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki