PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Cynamonowe bułeczki

11:18

Po dość trudnym i ciężkim temacie poruszonym w poprzednim wpisie (klik) - przyszedł czas na coś lżejszego. Będzie to przepis - być może nie należy on do tych banalnie prostych i szybkich, ale naprawdę warto spróbować.

Jak tytuł wskazuje chodzi o cinamon rolls, inaczej zwane cynamonowymi bułeczkami, które chodziły za mną od bardzo dawna. W zasadzie, to chyba od momentu kiedy czytałam jedną z powieści Camilli Lackberg, kiedy to jej główna bohaterka Erika - piekła te bułeczki dla swoich bliskich. Pierwszą styczność z literaturą tej pisarki miałam około trzech lat temu, więc sami przyznacie, że od myślenia do wykonania minęło naprawdę bardzo dużo czasu. Dlaczego tak długo czekałam z realizacją? Odpowiedź jest bardzo prosta: otóż najzwyczajniej w świecie bałam się drożdżowego ciasta.

Moja pierwsza przygoda z tymi bułeczkami zakończyła się fiaskiem. Podejrzewam, że mąka pełnoziarnista spowodowała, że ciasto najzwyczajniej w świecie nie wyrosło. Jednak drugie podejście - zakończyło się sukcesem. Zrezygnowałam z mąki pełnoziarnistej, na rzecz zwykłej, tortowej. W planach mam zamiar spróbować ten przepis z mąką żytnią, i zobaczymy czy wyjdzie. Ale nie przeciągając - co potrzebujemy?


BUŁECZKI CYNAMONOWE

1 szklanka mleka
2 jajka
6 łyżek cukru
125 g roztopionego masła
szczypta soli
4 szklanki mąki
30 g drożdży (7 g suchych)

Nadzienie: 2 łyżki masła, 2-3 łyżki cynamonu, skórka z cytryny, 6 łyżek cukru

KROK PO KROKU

Do podgrzanego mleka dodajemy cukier i drożdże - odstawiamy pod przykryciem na 10 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie przesiewamy mąkę, dodajemy sól, jajka, rozpuszczone masło i wyrośnięte drożdże z mlekiem. Ciasto należy wyrabiać około 10 minut i odstawić w ciepłe miejsce na około godzinę. Po tym czasie należy rozwałkować wyrośnięte ciasto na grubość około 5 mm posmarować rozpuszczonym masłem i posypać cynamonem wymieszanym razem ze skórką z cytryny i cukrem. Całość dość ściśle zwijamy i ostrym nożem kroimy na około 2 cm kawałki. Powstałe plastry układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pod przykryciem odstawiamy na około godzinę do ponownego wyrośnięcia. Gdy bułeczki ładnie wyrosną smarujemy je rozbełtanym jajkiem i pieczemy w piekarniku przez 15-20 minut w 180 stopniach. Większość osób upieczone bułeczki polewa lukrem - jednak ja zrezygnowałam z tego kroku.

Przepis jak widać jest trochę czasochłonny, ale naprawdę warto - bo bułeczki są bardzo smaczne. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zmodyfikowała choć trochę przepisu, do części bułeczek dodałam mus jabłkowy - i jak dla mnie były jeszcze lepsze niż te z samym cynamonem.



Przeczytaj także

7 komentarzy

  1. Mniam, z chęcią bym taką bułeczkę zjadła :) U mnie z pieczeniem kiepsko, ale w przyszłości na pewno będę eksperymentować i próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mi zapachniało cynamonem u mnie w domu:)
    Pyszne muszą być, bo wyglądają kusząco.
    cudnego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  3. UWIELBIAM te bułeczki!!! Z tego samego powodu co Ty, zabieram się jednak do ich przygotowania od paru lat już;) Może na Święta się skuszę i przetestuję Twój przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Narobiłaś mi smaka, choć obawiam się, że w moim przypadku KAŻDA próba zrobienia takich bułeczek okazałaby się fiaskiem ;) Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi te bułeczki kojarzą się wyjątkowo źle. Jedna z moich poprzednich współlokatorek pracowała w restauracji specjalizujących się w Cinnamon Rolls. Współlokatorka ta napsuła mi mnóstwo krwi, a na zgodę często przynosiła z pracy takie bułeczki, które dodatkowo pokryte były ohydnie słodkim lukrem.
    A Camillę Lackberg czytuję i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te bułeczki też od czasu do czasu robię.

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba się skuszę:) tak smakowicie wyglądają że muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki