PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Męskim okiem: czytanie książek

21:59

Nie uważam się za znawcę sztuki jednak lubię spędzić czas przy dobrej książce lub filmie. Szczególnie czytanie książek przez wiele lat sprawiało mi bardzo dużo przyjemności. Teraz niestety czasu na czytanie mam mniej, a mój gust literacki trochę się zawęził przez co coraz trudniej jest mi znaleźć ciekawą książkę.



Moja przygoda z książkami zaczęła się dzięki mojemu starszemu o osiem lat  bratu, który również uwielbia czytać. Początkowo moje zainteresowania koncentrowały się głównie  na książkach sensacyjnych i przygodowych takich autorów jak:  Alistair MacLean, Clive Cussler, Jack Higgins ( do których zresztą cały czas wracam) i innych pisarzy tworzących tego typu książki. Ponadto książki historyczne na czele z Potopem Henryka Sienkiewicza odegrały ważną rolę w moim życiu.

Później zaczęły się pierwsze przygody z fantastyką i science fiction. Nieśmiałe początki z Władcą Pierścieni J.R.R. Tolkiena czy cyklu o detektywie Garrecie Glenna Cooka spowodowały, że zacząłem zwracać uwagę na ten gatunek literacki. Książki science fiction trochę mniej mnie wciągały,  ale również wśród nich na przestrzeni lat znalazłem wiele perełek do których wracam. Na szczególną uwagę zasługują książki Davida Webera (poza cyklem o Honor Harrington do przeczytania, którego jakoś nie mogłem się przekonać - może kiedyś?), Mike Resnick czy Jack Campbell z genialną Zaginioną flotą. W między czasie były różne inne powieści zarówno z tych gatunków jak i całkiem innych, np. westerny.

Przeczytałem wiele książek, lepszych i gorszych, wciągających i takich, do których ukończenia musiałem się przymuszać… Ale żadne książki nie zrobiły na mnie takiego wrażenia i nie sprawiły mi tyle przyjemności, co książki Terrego Pratchetta! Cały cykl ze Świata Dysku jest dla mnie czymś wspaniałym i to on ostatecznie skierował mnie ku fantastyce jako ulubionemu gatunkowi literackiemu. Postacie, opisy, odniesienia do rzeczywistości, a przede wszystkim wszechobecny humor sprawiły, że do każdej przeczytanej książki z tego cyklu wracałem po wielokroć i jeszcze wiele razy będę wracał. Oczywiście czytam książki innych autorów, czy o innej tematyce, ale jednak to właśnie dzieła Terrego Pratchetta mogę określić jako ulubione , a jego samego jako ulubionego pisarza. Muszę przyznać, że z wielkim żalem przyjąłem informacje o jego śmierci. Ciężko uwierzyć, że to koniec przygód tchórzliwego Rincewinda, naiwnego kapitana Marchewy i całej straży, zespołu Niewidocznego Uniwersytetu czy też niezwykle ludzkiej ŚMIERCI!

Warto czytać, poszerzać swoje horyzonty i przeżywać przygody jakie funduje nam nasza wyobraźnia, dzięki pisarzom i ich niezwykłym talentom.

Przeczytaj także

21 komentarzy

  1. No tak... dlaczego mnie to nie dziwi. Facet i fantastyka. Zgadzam się warto czytać, ale ja akurat "fantastyczne" rzeczy omijam szerokim łukiem. Chyba większość kobiet tak ma. Natomiast mam ograniczone zaufanie do ludzi, którzy nie czytają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną jest identycznie, też omijam te wszystkie "fantastyczne" książki, a najbardziej to lubię chyba kryminały i thrillery. Mój brat z kolei lubi czytać książki związane z tematyką wojenną. Szczerze się uśmiechnęłam jak przeczytałam o tym ograniczonym zaufaniu. :)

      Usuń
    2. Owszem wydaje się, że książki fantastyczne to raczej domena facetów jednak i tutaj jest kilka bardzo fajnych autorek jak chociażby: Robin Hobb,Trudi Canavan czy też Elizabeth Moon. Poza tym wiele kobiet też czyta fantastykę.

      Usuń
    3. U nas podobny podział ja kryminały, M. fantastykę :) Na pewno i kobiety lubią, ale to chyba mimo wszystko w mniejszości.

      Usuń
    4. To się zgadza, zresztą podobna zależność występuje w przypadku gier komputerowych. Kobiety też grają, ale większość graczy stanowią faceci.

      Usuń
    5. To ja w imieniu mniejszości powiem, że fantastykę uwielbiam! Czy to polską czy zagraniczną. Pretchetta znam i lubię, jednak dla mnie najlepszy jest Neil Gaiman :)
      A mój mąż gdyby miał wybierać coś fantastycznego to sci-fi.

      Usuń
    6. Z Gaimanem jedyną styczność jaką miałem to "Dobry Omen", napisany właśnie przez niego wspólnie z Pratchettem. Myślę, że kiedyś na pewno zabiorę się też za jakieś jego książki, szczególnie "Amerykańśkich bogów", podobno pozycja obowiązkowa:)
      Z książek sci-fi to do autorów wymienionych w poście jak najbardziej mogę dodać Franka Herberta z niezapomnianą "Diuną", która była chyba moim pierwszym poważnym kontaktem z tym gatunkiem literackim.

      Usuń
    7. Blueberry jesteś pierwszą kobietą, którą "znam" i która lubi fantasy :)

      Usuń
  2. Ja też bardzo lubię czytać. Czytanie to dla mnie miła odskocznia i relaks od codzienności:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tą odskocznie od problemów dnia codziennego w książkach lubię najbardziej. Tylko żeby czasu na czytanie było więcej :)

      Usuń
  3. Uwielbiam książki, teraz mam na nie mniej czasu,ale ostatnio odkryłam polskiego S.Kinga czyli Stefana Dardę. Jego "Dom na Wyrębach " i "czarny wygon " ...mistrz!

    Książek fantastycznych ...przyznam nie mogę się przekonać. I chociaż lubię filmy sf to książki sf na pewno by mi nie podeszły....

    T.Pratchett nie znam, ale tak zarekomendowales, że muszę sobie na wiki obczaic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stephen King to jak najbardziej wybitny autor, chociaż muszę przyznać że od długiego czasu zabieram się za Mroczną wieżę i jakoś nie mogę się za to zabrać. O Stefanie Dardzie nie słyszałem, jednak z ubolewaniem muszę się przyznać, że jakoś bardziej podchodzą mi zagraniczni autorzy. Chociaż lubię książki Eugeniusza Dębskiego czy też świetny cykl Roberta M. Wegnera.
      Pratchetta polecam zawsze i każdemu. Mam nadzieję, że w końcu moja Małżonka też się skusi :)

      Usuń
  4. Ja też bardzo lubię czytać, ale gust mam zupełnie inny i fantastyka to zdecydowanie nie moja bajka. Dam Cię za przykład mojemu Mężowi, bo ten to jedynie rubryki sportowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta są różne i często się też zmieniają :) Najważniejsze, żeby czytać to co się lubi i co sprawia nam przyjemność.
      Ja natomiast o sporcie mało czytam, chociaż czasem i o tym lubię poczytać, jak dobrze idzie naszym sportowcom.

      Usuń
    2. To dokładnie jak ja, Bąbelkowa Mamo, fantastyka w ogóle mnie nie kręci, choć muszę przyznać, żena jedną z książek Pratchetta się kiedyś skusiłam (nie pamiętam już tytułu) i naprawdę mi się podobała! Tak, gustach się nie dyskutuje:-)

      Usuń
  5. Ja jestem facetem, ale fantastyki w ogóle nie lubię.
    Czytam sporo książek. Przeważnie o II wojnie światowej, ale też poezję, biografie czy powieści.
    Czytelnictwo w Polsce jest na strasznie słabym poziomie. Dlatego trzeba czytać, czytać i jeszcze raz czytać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest reguła, że jak facet to musi lubić fantastykę. Jednak zdecydowanie więcej facetów niż kobiet lubi fantastykę.
      Za niski stan czytelnictwa w dużej mierze odpowiedzialne są ceny książek. Są o wiele za drogie. Oczywiście są jeszcze biblioteki czy też forma elektroniczna, znacznie bardziej dostępna, jednak największą satysfakcję przynosi czytanie swoich książek. Tym bardziej gdy książka okazuje się ciekawa i mamy poczucie, że mimo wszystko warto było wydać pieniądze.
      Jak byłem młodszy to uwielbiałem książki przygodowe, dziejące się właśnie w trakcie II wojny światowej. Książki stricte historyczne też lubię, ale teraz czytam ich niestety bardzo mało.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie wiem jak jest z bibliotekami w małych miasteczkach i na wsiach. Ja korzystam z biblioteki w dużym mieście i pomimo że jest ona mała i nie znajduje się w centrum miasta, to ciągle pojawiają się tam różne nowości. W tym roku przeczytałem już kilka książek wydanych w 2015 roku, więc myślę, że duże miasta mają bardzo dobrą ofertę dla czytelników.
      Masz rację, że książki są drogie. Nie każdego stać na kupno książki w księgarni za 40 czy 50 zł.

      Usuń
    3. Z zaopatrzeniem w bibliotekach jest różnie, ale przez wiele lat to właśnie dzięki bibliotekom byłem w stanie czytać nowe książki. Nawet w szkolnej bibliotece trafiały się bardzo ciekawe książki.
      Ja często staram się wykorzystać jakieś promocje na książki, albo zamawiać w wydawnictwach co często też jest opłacalne. Kiedyś często też zachodziłem do antykwariatów i tam wyszukiwałem ciekawych pozycji.

      Usuń
  6. My też lubimy czytać i otaczać się książkami. Udało mi się zarazić Męża zamiłowaniem do książek. Czyta coraz więcej, głównie książki historyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza biblioteczka powiększa się z roku na rok. Czasami naprawdę żałuję, że nie mam tyle czasu na czytanie ile bym chciał.

      Usuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki