PRZEPROWADZIŁAM SIĘ I PISZĘ TERAZ TUTAJ

Nowości w domowej biblioteczce

11:37

Pamiętasz jak w połowie października ubiegłego roku pisałam na blogu o zakazie kupowania książek (klik)? Postanowiłam wtedy, że mój zbiór książek nie powiększy się dopóki nie nadrobię zaległości w znaczący sposób. Jednak w pewnym sensie poległam, ponieważ nie przeczytałam ich tyle, ile założyłam na początku, ale w końcu czytanie książek ma sprawiać przyjemność. 

Oczywiście w między czasie pojawiały się książki, które dostałam od moich bliskich z różnych okazji albo trafiłam na jakieś nowe odkrycia. Odkryciem tego roku na pewno okazała się seria o Joannie Chyłce autorstwa Remigiusza Mroza i Saszy Załuskiej Katarzyny Bondy.



Jednak w ostatnim czasie na półce w salonie, jak i na czytniku pojawiły się nowe tytuły książek - z jednej strony coś zupełnie nowego, a z drugiej strony kontynuacje serii, które mnie po prostu wciągnęły. Tuż obok powieści pojawiły się książki związane z tematem, o którym myślę coraz częściej - czyli o adopcji oraz jedna książka związana z rozwojem osobistym. 

Po schodach do nieba Betty J. Eadie

Rewizja Remigiusz Mróz

Ekspozycja Remigiusz Mróz

Najpiękniejsza na niebie Małgorzata Warda

Odczarować adopcję Magdalena Modlibowska

Adopcja i przywiązanie Deborah D. Gray

Siła małych celów Tom O'Neil

Przeczytałaś/eś którąś z tych książek, które wymieniłam powyżej? Swoją drogą większość z nich to e-booki zakupione na tej stronie - jak się okazało mają ciekawy program lojalnościowy o nazwie Bumerang, i za każde wydane 10 złotych otrzymuje się bon o tej samej wartości do wykorzystania na zakupy. Jak dla mnie - program ciekawy i na pewno nie były to moje ostatnie zakupy.

Przeczytaj także

7 komentarzy

  1. Hej Kamilo,
    to Twój kanał
    https://www.youtube.com/watch?v=TNPQ5ILMT18 ? :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że w zupełności przekonałaś się do e-booków, prawda? Ja wciąż się wzbraniam, ale zdaję sobie sprawę, że to idealne rozwiązanie, np. w podróży. Jednak wciąż pakuję przynajmniej dwie grubaśne książki do torby, gdy gdzieś wyjeżdżam... :D
    Wiele dobrego słyszałam o książkach R. Mroza. Może jak uporam się z moją książkową kolejką, to coś przeczytam jego autorstwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Woblink <3 Wydaję u nich mnóstwo pieniędzy, na szczęście wszystko po zniżkach ;)

    Jak poznałaś Saszę (i pewnie podobnie jak ja czekasz na jej dalsze losy) to polecam jeszcze wcześniejsze książki o Hubercie Meyerze.
    Do serii Mroza mam nadzieję dotrzeć niebawem :)

    Ja sobie dałam szlaban na książki w papierze. Chyba, że jakaś jest naprawdę warta stania na półce (lub uzupełnienia serię, którą już mam u siebie). Papier w zasadzie kupuję tylko po tym jak dostanę np. kartę prezentową do Matrasa. Na ostatniej zostało mi 12zł i zastanawiam się na co je wydać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwie z Twoich wymienionych wpadły mi w oko. Żadnej nie czytałam, więc jak uporam się ze stosem tych, które ciągle czekają na przeczytanie - z tego co czytam podobnie jak u Ciebie - zapewne zainteresuję się kolejnymi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawa, czekolada i dobra książka. Nie ma nic lepszego:)
    moc cieplutkich uścisków:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przepadam za e-bookami, wolę mieć książki w tradycyjnej, drukowanej formie, niemniej jednak Twoje nowości wydają mi się bardzo interesujące :) Kurcze, gdybym wiedziała wcześniej, że się zastanawiasz nad tematem adopcji, to podesłałabym Ci lektury, które nam towarzyszyły - ale niestety już zdążyły się "rozejść" po ludziach :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również wolę papierowe książki. Ale kto wie, może kiedyś się przekonam.
    Z książek, które wymieniasz, z oczywistych względów, znam jedynie te w temacie adopcji.

    OdpowiedzUsuń


Facebook

zBLOGowani

zBLOGowani.pl

statystyki